14 July, 2026

Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacja

Mniej więcej tego oczekują także sami parlamentarzyści KO.

Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacja

— Mobilizacja i motywacja, straszenie i dowartościowanie. Tak w skrócie pewnie będzie wyglądał klub — zauważa jeden z posłów KO.

Blisko rok pozostał do startu kampanii wyborczej, ponieważ prezydent ogłosi jej start w trakcie przyszłorocznych wakacji. KO w sondażach oscyluje wokół 30 proc. Permanentny konflikt z prezydentem, kłopoty w zdrowiu, w tym pokłosie afery w szpitalu Południowym w Warszawie czy sytuacja w koalicji powodują, że sytuacja największej rządzącej partii jest daleka od komfortu.

Dlatego przekaz ma mieć także dyscyplinujący charakter. — Jak czytamy teksty, że posłowie na offie mówią, że nie podoba im się Grenda czy ktoś inny, to nie jest normalne, nie atakuje się własnego gniazda. Jak ktoś jest taki mądry, to niech przyjdzie i powie, co robić, i coś zaproponuje, a nie opowiada w mediach, że wszystko jest złe — wskazuje nasz rozmówca.

Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacja Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacjaPolitycy KO bez kolejki u lekarza. Tusk: Odczuwam mdłości

Wakacji nie będzie?

W sondażach KO prowadzi, co jest powodem do zadowolenia w partii, ale jak pokazują badania, poza Lewicą pozostałe ugrupowania koalicyjne nie przekraczają progu wyborczego. To pokazuje, że o ile nic się nie zmieni, obecna koalicja może mieć kłopot z utrzymaniem władzy po wyborach. Z drugiej strony rozdrobnienie prawej strony pokazuje, że nic nie jest przesądzone.

— Pewnie dowiemy się, że wakacji w tym roku nie będzie i trzeba ruszyć w teren — spekuluje poseł KO. A rozmówca z otoczenia premiera tego nie wyklucza. — Na pewno potrzebne jest więcej otwarcia na rozmowy z ludźmi. Zamysł jest taki, żeby zmobilizować posłów i przypomnieć, że kampania nie zaczyna się, jak zostaną ogłoszone wybory — podkreśla rozmówca.

Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacja

Pytanie, czy premier poruszy najgłośniejszy ostatnio problem wokół KO, czyli sytuację w ochronie zdrowia, a także aferę w Szpitalu Południowym. Zdaniem naszego rozmówcy to zależy, na ile ten temat zostanie wywołany przez posłów w trakcie dyskusji. Ale posłowie nie wyobrażają sobie, żeby nie pojawił się na agendzie spotkania. — Pewnie usłyszymy, że afera w Szpitalu Południowym o mało nas nie wywróciła, ale udało się przetrwać. A teraz potrzebne są zmiany — spekuluje jeden z parlamentarzystów.

Na pewno kwestia zdrowia stała się w tej chwili jedną z najważniejszych na politycznej agendzie. Zdaniem części polityków koalicji to ona może przesądzić o wyniku wyborczym za rok. Dlatego tym razem koalicja chce położyć duży nacisk na tę kwestię, z czym wstrzymywała się od początku kadencji, bojąc się skutków zmian.

Zmiany w zdrowiu na koalicyjnej agendzie

Jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, w poniedziałek odbyło się spotkanie minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy z przedstawicielami klubów parlamentarnych na temat proponowanych zmian. Minister przedstawiła założenia swojego pakietu zmian w zdrowiu, na który mają się złożyć: ograniczenie maksymalnych zarobków lekarzy, ewidencja czasu pracy medyków czy wprowadzenie rozwiązań, które umożliwią omijanie kolejek w ochronie zdrowia. To ostatnie co jakiś czas wraca.

Tusk zwołał klub KO. Cel: mobilizacja

Wątek saloniku VIP w szpitalu Południowym był jednym z najbardziej nośnych w tej aferze, a we wtorek opisaliśmy kwestię przychodni w Piasecznie. Wirtualna Polska ujawniła, że lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej dzwonili bezpośrednio do kierownictwa miejskiej przychodni w Piasecznie, aby zapewniać sobie badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów “na cito” czy też recepty na SMS-a.

Sprawę skomentował premier Donald Tusk. — Nie ma tygodnia, żeby nie było informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. I wtedy, kiedy jest to z udziałem radnych czy polityków z mojej partii, to — powiem szczerze — odczuwam coś na kształt mdłości. (…) Będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą — zapowiedział premier.

Rozwiązania, jakie ma zaproponować resort zdrowia – przyspieszenie e-rejestracji czy wprowadzenie e-kolejki mają zminimalizować ryzyko takich działań. Ale na razie resort pracuje nad szczegółami.

Podobne artykuły