14 July, 2026

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Ta wypowiedź z wywiadu dla telewizji Republika wywołała burzę.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Wydawało się, że wątpliwości wobec ostrych słów Przemysława Czarnka na temat Ukrainy mają jedynie politycy PiS orientujący się na Mateusza Morawieckiego. Tak wynikało z naszych kuluarowych rozmów. Ludzie ze stowarzyszenia “Rozwój Plus” mówili nam nieoficjalnie, iż były minister edukacji swoją retoryką szkodzi partii. I nie powinien “dokręcać gazu” w retorycznym uderzaniu w Ukrainę, podważając – ich zdaniem – wysiłki rządu PiS w pomocy temu państwu.

Ale to nie ludzie Mateusza Morawieckiego decydują dziś o przekazie, jaki dominuje w głównym nurcie PiS. Ten ma być mocny, jednoznaczny i zgodny z narracją Konfederacji i Korony Polskiej. To o zwolenników tych formacji walczy dziś bowiem kandydat PiS na premiera. – Przemek mówi to, co uważa i co jest zgodne z faktami, to nie jest polityczna zagrywka – przekonuje w rozmowie z WP współpracownik polityka.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzieloneKaczyński upomina Czarnka. Chodzi o jego wypowiedź o Ukrainie Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Tym razem jednak Czarnek – zdaniem samego prezesa PiS – przesadził. Jarosław Kaczyński zdystansował się od wypowiedzi kandydata PiS na premiera i wydał w tej sprawie oświadczenie:

“Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa”. 

Szef PiS poinformował, że “sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii”. – Ja już za tym wszystkim nie nadążam – przyznał nam jeden z polityków PiS. Inni także się gubią: jaka linia obowiązuje, a jaka jest już nieaktualna? – Jest bałagan w komunikacji – narzeka inny rozmówca z PiS.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Politycy tej formacji przypominają, że to sam Jarosław Kaczyński zmienił narrację dotyczącą Ukrainy na znacznie bardziej krytyczną. I nie krył się z tym w publicznych wystąpieniach.

Teraz jednak upomina Przemysława Czarnka. A to wywołuje kpiny u jego przeciwników. “O to mi chodziło, gdy tyle razy mówiłem, że Czarnek nie nadaje się na premiera. Jak miałby działać rząd, w którym premier podejmuje decyzję, a zaraz potem okazuje się, że będzie jednak inaczej, bo premier zapomniał spytać o pozwolenie prezesa 🙂 ” – napisał na X Sławomir Mentzen.

“Czarnek nie ma żadnej decyzyjności, nie jest samodzielnym politykiem. Nie może być premierem” – stwierdził polityk Konfederacji.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone
Przemysław Czarnek i Jarosław Kaczyński © East News | Wojciech Olkusnik

Jak pisaliśmy w WP, tematy relacji polsko-ukraińskich i wewnętrznej sytuacji w partii mają być omawiane na spotkaniu władz PiS w środę 15 lipca. Zapowiadaliśmy je w Wirtualnej Polsce. – Miało być grillowanie Morawieckiego, a będzie grillowanie Czarnka – twierdzi dziś jeden z polityków PiS. Ludzie byłego premiera triumfują. Wysyłają wpis Kaczyńskiego i pytają: – Jaką narrację teraz narzucą “maślarze”?

Kaczyński wyraził publicznie niezadowolenie ze słów swojego własnego kandydata i zaskoczył polityków PiS, którzy starali się wcześniej bronić Czarnka. A wręcz powtarzali jego narrację o tym, iż nie należy już wspierać militarnie Ukrainy. 

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

Ta jedna wypowiedź kandydata PiS na premiera wywołała polityczną awanturę. Zareagował rząd, politycy koalicji, komentatorzy. Nawet politycy prawicy i ludzie reprezentujący środowiska konserwatywne podzielili się w dyskusjach. 

Kandydat PiS na premiera uważa, iż w Ukrainie “odradza się ideologia nazistowska”, a pomoc zbrojną dla tego atakowanego przez Rosję kraju należy wstrzymać.

– Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – powiedział Czarnek w telewizji Republika.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzielone

I to ta wypowiedź najbardziej wybrzmiała w medialnym przekazie. Jak twierdzi dziś w rozmowie z Wirtualną Polską – pytany o te słowa – rzecznik kampanii programowej PiS Mateusz Kurzejewski, “jeśli chcemy, aby Polski głos był słyszalny w Europie, musimy walczyć o nasz interes narodowy”. A “wartości europejskie powinny być budowane na prawdzie historycznej i solidarności”. 

– Państwo, które czci i wynosi na piedestał morderców Polaków, nie przestrzega tych wartości. Europa powinna wymagać od Ukrainy odejścia od nieludzkiej polityki, którą obecnie prowadzi i o tym wyraźnie mówił prof. Przemysław Czarnek – mówi Wirtualnej Polsce Kurzejewski.

Jak odnosi się do ostrej krytyki pod adresem Przemysława Czarnka, któremu przeciwnicy zarzucają powtarzanie propagandy Kremla i “szkodzenie interesom” nie tylko Ukrainy, ale i Polski? – Dziś najgłośniej o prorosyjskości krzyczą ci polscy politycy, którzy przez lata finansowali reżim Putina i robili z nim interesy, dzięki którym mógł stworzyć armię zdolną do ataku na Ukrainę – mówi nam rzecznik Kurzejewski.

I zwraca uwagę: – Diagnozy naszego środowiska politycznego w kwestii tego, kim jest Putin i czym jest Rosja, są od lat niezmienne. Jak Prawo i Sprawiedliwość krytykowało i ostrzegało przed putinowskim imperializmem, tacy jak Tusk nazywali PiS rusofobami.

Inni politycy PiS twierdzili, że rozumieją przekaz prof. Czarnka. – Polska już nie bardzo może udzielać militarnego wsparcia Ukrainie. Dlatego też zszokowani jesteśmy oddaniem komponentów polskich Patriotów [do Ukrainy]. Wsparcie takie, jak w 2022 r., nie było możliwe już w 2023 r., a co dopiero teraz – tłumaczył dziennikarzom w Sejmie poseł Paweł Szrot. 

Sam premier Donald Tusk przyznał w Paryżu, iż zasoby militarne w Polsce nie są tak duże, jak może się wydawać. – My nie mamy zbyt dużych zasobów, jak państwo wiecie – powiedział szef rządu dziennikarzom. Na tę wypowiedź zwracają uwagę nasi rozmówcy z PiS.

Jednocześnie Tusk uderzył w kandydata PiS na premiera: – Licytacja na antyukraińskość, polityka zabójcza, idiotyczne słowa – wyliczał.

Inni członkowie rządu Tuska nazwali Czarnka “pożytecznym idiotą Kremla” (jak wiceszef KPRM Jakub Stefaniak), kolejni oskarżali o desperację w “licytowaniu się na antyukraińską retorykę” z Grzegorzem Braunem. “W imię walki z Braunem odebrało im rozum i zaczęli wspierać Rosję” – napisał na X wiceszef MON Cezary Tomczyk.

Nawet Michał Dworczyk, europoseł PiS i sekretarz stowarzyszenia “Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego, zwrócił w radiowej “Trójce” uwagę, iż z wypowiedziami byłego ministra edukacji o odradzającej się ideologii nazistowskiej na Ukrainie nie sposób “precyzyjnie” się zgodzić, bo “nazizm jest niemiecką odmianą faszyzmu, związaną z segregacją rasową”.

Czegoś takiego nie ma w Ukrainie. Natomiast powszechne jest odniesienie się do ideologii organizacji OUN i UPA, a w zasadzie do wybranego elementu tej ideologii – wyjaśniał europoseł PiS. Wyraził dumę z wsparcia, jakiego PiS udzielało przez kilka lat broniącej się przed Rosją Ukrainie. 

Od słów Przemysława Czarnka dystansował się też poseł PiS Krzysztof Szczucki. – Ja nie nazwałbym tego ideologią nazistowską, tylko ukraińskim nacjonalizmem – powiedział w Radiu Zet. Przypomniał, że “jakkolwiek nie podoba nam się polityka władz Ukrainy, to toczy ona wojnę, która powstrzymuje Rosję od stanięcia na naszej wschodniej granicy”, a “granica z Ukrainą jest strategiczna”.

Polityczny pożar przy Nowogrodzkiej. Kaczyński odcina się od Czarnka, PiS podzieloneSondażowy alarm dla PiS. Wojna z Mentzenem nie przynosi efektów

Współpracownicy z otoczenia Mateusza Morawieckiego publicznie kandydata PiS na premiera nie krytykują (jedynie dystansują się od jego słów), choć i oni – delikatnie rzecz ujmując – dostrzegają wady przekazu Przemysława Czarnka. Mówią o tym wprost w kuluarach. Jeden z nich przesłał nam i innym dziennikarzom wiadomość: “Szykuje się mijanka”. I załączył wpis z cytatem z byłego ministra edukacji.

Chodzi o to, iż niektórzy zwracają uwagę, że takie wypowiedzi mogą szkodzić PiS i budować mimowolnie poparcie dla Konfederacji i Korony Polskiej. Ostatnie publikowane w mediach sondaże wskazują, iż obie formacje zyskują, a PiS albo traci, albo stoi w miejscu

Współpracownicy Przemysława Czarnka twierdzą, iż te sondaże są kłamliwe, “efekt Czarnka” jest, a według “wewnętrznych badań PiS” partia może liczyć na 29-30 proc. poparcia (nie pokazują tych badań). Opowieści o “mijance” wyśmiewają, przypominając, iż w kampanii prezydenckiej w 2025 r. też miało dojść do “mijanki” Sławomira Mentzena z Karolem Nawrockim, co dziś – z perspektywy czasu – brzmi absurdalnie. Ale takie scenariusze wówczas na poważnie niektórzy rozważali.

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek będzie gościem programu “Tłit” Wirtualnej Polsce w środę 15 lipca o godz. 7:45. Transmisja rozmowy na stronie głównej WP, YouTube Wirtualnej Polski oraz na Facebooku.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły