12 August, 2026

Tusk żegna “prawą rękę”. Berek może zostać sędzią TK 

I to Knapińska, która pełni także funkcję sekretarza Rady Ministrów i wiceszefowej komitetu stałego rządu, ma przejąć obowiązki Berka, co zapowiedział Donald Tusk. Choć nie sprecyzował, czy wszystkie.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK 

Jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, chociaż Joanna Knapińska ma przejąć funkcję po Macieju Berku, to nie będzie konstytucyjnym ministrem jak on.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK Tusk reaguje na tekst WP. Premier odniósł się do afery powodziowej

– Berek odpowiadał za dwa obszary – koordynację prac rządu i kontakty między rządem a Sejmem. Pytanie, czy Knapińska będzie chciała i mogła zająć się tym drugim obszarem, bo tam trzeba kogoś, kto z jednej strony będzie miał posłuch wśród ministrów i będzie umiał czasem hamować ich zapędy legislacyjne, a z drugiej strony będzie w stanie dobrze współpracować z marszałkiem Sejmu i jego zapleczem – zauważa nasz rozmówca z Sejmu.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK 

– Pytanie więc, czy nie będzie trzeba szukać nowej osoby odpowiedzialnej za ten obszar sejmowy. Musimy to jeszcze poukładać – przyznaje rozmówca.

Dokąd pójdzie minister

Premier dziękował Maciejowi Berkowi przed posiedzeniem i na jego zakończenie, do czego przyłączyli się obecni na posiedzeniu ministrowie. Jednocześnie Donald Tusk zapowiedział, że wkrótce będzie wiadomo, w jakich państwowych, publicznych rolach Maciej Berek być może wystąpi. – Berek ma tę wadę, że gdzie go nie wyślesz, tam sobie radzi – mówi osoba z rządu.

Od razu zaczęły się spekulacje, dokąd może trafić dotychczasowy minister. Jako jedną z takich funkcji nasi rozmówcy typowali stanowisko sędziego w Trybunale Konstytucyjnym. I Polityka Insight podała, że tam ma właśnie trafić. Potwierdza nam to rozmówca z koalicji.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK 

– To już nie jest wiedza tajemna, jest takie ustalenie od pewnego czasu. On tak zasłużył się Tuskowi, że o co by nie poprosił, to by dostał – mówi polityk.

We wrześniu mija kadencja Justyna Piskorskiego i Sejm będzie miał wkrótce dokonać wyboru jego następcy. – To informacja, która się każdemu pojawi w głowie, bo ten wybór ma być dokonany na najbliższym posiedzeniu Sejmu. A Berek jest prawnikiem, konstytucjonalistą – mówi rozmówca rządowy.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK Tusk zakładał, że będą nadużycia? Dwa lata temu mówił co innego Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK 

Znaki zapytania

Ale są poważne znaki zapytania. Koalicja, krytykując obecny skład TK, wskazywała m.in. na polityczne nominacje PiS, kiedy sędziami zostawały osoby bezpośrednio związane z obozem władzy, jak posłowie Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz czy Bogdan Święczkowski, który był wcześniej prokuratorem krajowym.

Dodatkowo w przygotowanym przez obecną koalicję projekcie ustawy o TK był zapis o czteroletniej karencji dla parlamentarzystów, ale także członków rządu, gdyby chcieli trafić jako sędziowie do TK.

– To nie byłby zbyt szczęśliwy ruch, przy dobrej opinii o ministrze Berku, to jeśli mamy zmienić standardy, przychodzenie z tak super politycznego stanowiska do Trybunału nie jest właściwe – słyszymy od jednego z uznanych prawników.

Tusk żegna "prawą rękę". Berek może zostać sędzią TK 

W podobnym tonie wypowiada się jeden z wiceministrów: – Jeszcze sam premier podkreślał, że współpracuje z Berkiem od trzydziestu lat – i przyznaje, że w tym kontekście to nienajszczęśliwsza kandydatura. Ale jednocześnie argumentuje, że z drugiej strony, w kontekście przesilenia, jakie ma nastąpić w TK jesienią, Berek byłby bardzo dobrą kandydaturą. Zapowiedzi, że koalicja liczy na to, że jesienią zmieni się sytuacja w TK, słychać m.in. z ust ministra Waldemara Żurka.

Pytanie, jak zareaguje Karol Nawrocki na taką nominację. – Raczej skończyły mu się argumenty, jeśli chodzi o odmowę, nie może mówić, że ten wybór był opóźniony, jak było poprzednio – słyszymy od rozmówcy z koalicji. Chodzi o czworo sędziów, od których Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania. Jednym z argumentów było to, że nie zostali wybrani w trakcie kadencji Nawrockiego, innym, że Sejm bez uzasadnienia zwlekał z ich wyborem.

Podobne artykuły