Rzadka blokada Rexa nad Europą. Co to oznacza dla Polski? Oto prognoza
Choć odcięcie od zachodniej cyrkulacji powietrza nie jest w Polsce codziennością, to obecnie jest ono powodowane przez specyficzny układ baryczny – blokadę typu Rexa. Synoptycy TVN Meteo wyjaśniają, że blokada ta kształtuje się dzięki obecności silnego wyżu w rejonie Szkocji oraz niżu zlokalizowanego na południu, początkowo w okolicach Portugalii, a następnie Zatoki Biskajskiej. Charakterystyczny przepływ powietrza w tej konfiguracji przypomina odwróconą literę S, co skutecznie uniemożliwia napływ powietrza z zachodu.
Czym jest blokada Rexa i jak wpływa na pogodę w Polsce?
Efektem obecności tej rzadko spotykanej blokady oraz rozległego niżu nad Niziną Wschodnioeuropejską jest podtrzymanie cyrkulacji północnej. W konsekwencji do Polski płynie wilgotna masa powietrza polarnego morskiego. Po stronie wschodniej kraju powietrze pozostaje chłodniejsze, natomiast na zachodzie odczuwalny jest stopniowy wzrost temperatury. Taki układ sprzyja przewadze dużego zachmurzenia z przelotnymi opadami oraz burzami, szczególnie na wschodzie i w centrum kraju.

Wg IMGW prognozy wskazują na stopniowe ocieplenie, które na zachodzie Polski widoczne będzie już od niedzieli. Temperatura maksymalna osiągnie tam wartości mieszczące się w wieloletniej normie lub nawet ją przekroczy – do 25-29 st. C. Na wschodzie kraju cieplejsze powietrze zawita od poniedziałku, a termometry wskażą do 24-27 st. C.

Jakiej pogody spodziewać się w nadchodzących dniach?
Niedzielny poranek przyniesie niskie, warstwowe chmury stratus, zamglenia oraz możliwe opady mżawki. W ciągu dnia przewidywane jest utrzymujące się zachmurzenie, jednak po południu pojawią się przejaśnienia. Lokalnie należy się liczyć z niewielkimi opadami deszczu – suma opadów w 12 godzin wyniesie od 1 do 5 litrów na metr kwadratowy. Pogodniej będzie jedynie na północnym zachodzie kraju. Temperatury wyniosą od 20 st. C na południowym wschodzie, przez 22 st. C w centrum, do 26-28 st. C na zachodzie Polski.

Wiatr będzie miał kierunki północne; na wschodzie okaże się słaby do umiarkowanego, podczas gdy na zachodzie możliwe są okresowe porywy do 40-50 km/h.
W poniedziałek pogoda w wielu miejscach kraju nadal będzie pochmurna z przelotnymi opadami, które lokalnie, przede wszystkim na północnym wschodzie, mogą przybrać formę burz z intensywniejszym deszczem – od 10 do 20 l/mkw. Na zachodzie i południowym zachodzie kraju opady nie będą występować. Temperatury maksymalne wyniosą od 24 st. C na Podkarpaciu do 28 st. C na Dolnym Śląsku. Wiatr nadal będzie pochodził z północy, umiarkowany, ale w trakcie burz możliwe są silniejsze podmuchy.

Kiedy można spodziewać się burz i wysokich temperatur?
Wtorek przyniesie w większości regionów zachmurzenie od umiarkowanego do dużego. Na północnym zachodzie prognozowany jest brak opadów, jednak w innych częściach Polski, a w szczególności na wschodzie, mogą pojawić się przelotne deszcze oraz burze. Temperatury pozostaną wysokie – od 24 do 26 st. C w prawie całym kraju i do 27 st. C na Dolnym Śląsku. Wiatr będzie przeważnie słaby i umiarkowany, jednak w razie burz znów może być silniejszy.
W środę zachodnia Polska może liczyć na więcej słońca. Poza tym przewidywane są zachmurzenie kłębiaste oraz przelotne deszcze, a w rejonie Podkarpacia burze. Maksymalna temperatura osiągnie od 24-25 st. C na Podlasiu przez 26 st. C w większości kraju do 28 st. C na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej. Wiatr będzie słaby lub umiarkowany, ale podczas burz – silny.

Czy czeka nas zmiana pogody?
Prognoza na czwartek przewiduje pogodne niebo dla północnej Polski, podczas gdy w pozostałych regionach przeważać ma zachmurzenie kłębiaste z przelotnymi opadami. Temperatury maksymalne wzrosną do 25 st. C na Suwalszczyźnie, 27-28 st. C w większości kraju i 29 st. C na Dolnym Śląsku oraz Ziemi Lubuskiej. Wiatr stanie się północno-wschodni, słaby i umiarkowany.