Burza po wpisie lekarza o zarobkach. “Niech od razu wyjeżdża z Polski”
“Przy przyjmowaniu 3 pacjentów na godzinę w placówce za 240zł/h, wychodzi 80zł/pacjent, gdzie w prywacie zarabia się ok. 200-300 zł/pacjent, a w kraju za Odrą 100 euro/pacjent. Oczywiście, że nie jestem drugim Religą, ale jestem przerażony skalą zaburzeń ekonomicznych części polskiego społeczeństwa” – napisał.

Ponadto, medyk zasugerował, że “przy takiej propozycji, to chirurg zoperuje 1 pęcherzyk w ciągu dnia pracy, a nie 4”. “Po co więcej? Większe ryzyko, większa odpowiedzialność, więcej pracy, a wynagrodzenie takie samo” – stwierdził.
Fala komentarzy w sieci. “Karykatura i parodia”
Wypowiedź Fiałka spotkała się z dużym odzewem, choć w większości komentarze były mocno krytyczne. “Skandaliczny wpis doktora. Karykatura i parodia publicznej ochrony zdrowia. Żal i szkoda marnowanych pieniędzy podatników” – ocenił dziennikarz Grzegorz Jankowski.
Lekarzowi odpowiedział także Patryk Słowik z Portalu Zero, od którego publikacji na temat Dawida Kacprzyka rozpoczęła się szpitalna afera. “Jeśli chirurg w godzinach pracy nie zoperuje potrzebujących pacjentów, bo mu się nie będzie chciało i się nie opłaca, to niech lepiej faktycznie od razu wyjeżdża z Polski” – oznajmił.
Z kolei blogerka kataryna jest zdania, że “jeśli taki jest mental lekarzy w Polsce to faktycznie niech jadą, nauczą się obcego języka i tam praktykują swoją pazerność”. “Bo Polsce niedługo bardziej zacznie się opłacać kupowanie planowych operacji w czeskich i słowackich szpitalach” – dodała.
“Obawiam się, że Pański wpis ma niewielką wartość perswazyjną” – tak post podsumowała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.

“Naprawdę? To jest to, co chciał Pan napisać? Szantaż to jest naprawdę ten kierunek?” – zastanawiał się członek Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Glibert Kolbe.
“Bartek jak chirurg będzie robił 1 pęcherzyk dziennie, to go wywalą z pracy, bo nie wyrabia kontraktu to raz. Dwa – na chirurgii ogólnej z racji wycen stawka na % to rzadkość, więc ich to nie dotknie, chyba że podwyżka. Trzy – chyba niektórym się przyda ochłodzić głowy, bo może ludzie nie znają się na ekonomii, ale niektórzy zapomnieli, jakie są w Polsce zarobki. Cztery – idź pracować prywatnie. Pięć – jakby Ci to delikatnie napisać – no nie pomagasz” – wskazał rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski.