Najwyższy alert pogodowy we Francji. 26 mln ludzi w strefie zagrożenia
Władze Francji zdecydowały o wprowadzeniu w niedzielę najwyższego poziomu ostrzeżenia przed upałami w 37 departamentach – taką informację przekazał urząd meteorologiczny Meteo France. To już kolejna w ostatnich dwóch miesiącach intensywna fala gorąca, która objęła tym razem znaczną część kraju. Ostrzeżenia dotyczą zwłaszcza regionów od środkowo-zachodniej po środkowo-wschodnią Francję, w tym aglomeracji Ile-de-France.
Według Meteo France nad większością terytorium utrzymuje się bardzo gorąca masa powietrza, co skutkuje wydłużającą się falą wysokich temperatur. Skutki pogody są odczuwalne zarówno przez mieszkańców, jak i turystów – w czasie weekendu miliony Francuzów podróżują na wakacje, o czym przypominała agencja AFP. Władze oraz służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na trasach dojazdowych, gdzie panują trudne warunki.

Upały obejmują ponad jedną trzecią Francji
Od soboty czerwony alert obowiązywał już w 24 departamentach, ale jak wylicza AFP, od niedzieli liczba ta przekroczy jedną trzecią kraju. Około 26 mln mieszkańców znajduje się w strefie potencjalnego zagrożenia. Sytuacja najpoważniej rysuje się w rejonach, gdzie sprawami pozostają bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców oraz turystów. Wysoka temperatura ma utrzymywać się co najmniej do połowy kolejnego tygodnia.
Skutki fali upałów mają też wymiar ekologiczny i gospodarczy. Dane władz wskazują, że w tym roku ogień strawił już 25 tys. hektarów terenu. To dwa razy więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Najczęstszą przyczyną katastrofalnych pożarów są ludzkie zaniedbania, co potwierdził prezydent Francji.
“Średnio na dziesięć pożarów, w dziewięciu przypadkach ich przyczyną są działania człowieka. Sekunda nieuwagi może zagrozić rodzinom, zniszczyć nasz krajobraz i zagrozić tym, którzy nas chronią” – ostrzegł Emmanuel Macron.

Jakie środki ostrożności wdrożono podczas aktualnej fali upałów?
Władze Francji wdrożyły różnorodne środki prewencyjne. Popularne atrakcje turystyczne, takie jak wieża Eiffla, Muzeum Luwru czy Muzeum Orsay, zostaną zamykane dla zwiedzających wcześniej niż zwykle. Osoby planujące wizytę muszą przygotować się na krótsze godziny otwarcia. Zmiany dotknęły także sportową wizytówkę kraju. Niedzielny etap wyścigu Tour de France został skrócony z powodu ekstremalnych temperatur – decyzję ogłoszono jeszcze przed rozpoczęciem zawodów w tym tygodniu.
Według analiz klimatologów przedstawionych przez AFP, coraz częstsze fale wysokich temperatur są powiązane ze zmianami klimatycznymi. Zmiany te, jak wskazuje agencja, mają w znacznej części swoje źródło w spalaniu paliw kopalnych. Eksperci ostrzegają, że podobne ekstremalne zjawiska pogodowe będą się nasilać, co pociągnie za sobą istotne konsekwencje zarówno dla zdrowia ludzi, jak i dla francuskiej gospodarki.