27 July, 2026

Ratowali, sami ucierpieli. Czterech strażaków podtrutych chlorem

Wszyscy podtruli się podchlorynem sodu. Ich życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Dwóch z nich, jak przekazał rzecznik Komendy Powiatowej PSP Wejherowo, mł. aspirant Grzegorz Hinz, w poniedziałkowy poranek opuściło szpital. Dwóch jeszcze jest hospitalizowanych.

Ratowali, sami ucierpieli. Czterech strażaków podtrutych chlorem

Strażacy bez aparatów ochronnych?

Jak sugeruje informator Wirtualnej Polski, mogło dojść do błędu. Strażacy mieli wejść do budynku bez kombinezonów i aparatów ODO (ochrony dróg oddechowych). Jest to dziwne o tyle, że strażacy najprawdopodobniej mieli informację, że jadą do zdarzenia o charakterze chemicznym.

Rzecznik Hinz mówi mgliście, że strażacy jechali do wezwania o wycieku gazu. Tyle że nawet w takim przypadku powinni byli mieć na sobie ubrania specjalne i aparaty ODO. Jeśli było inaczej, można byłoby mówić o błędzie w sztuce.

Ratowali, sami ucierpieli. Czterech strażaków podtrutych chloremPożar traw przy torach. Utrudnienia na linii Siedlce-Warszawa Ratowali, sami ucierpieli. Czterech strażaków podtrutych chlorem

– I to grubym. Nie wchodzi się do działań o takim charakterze bez odzieży specjalnej i ODO – mówi WP doświadczony, liniowy strażak, prosząc o anonimowość.

Rzecznik KP PSP informuje, że strażacy przybyli na miejsce w zabezpieczeniach, ale stężenie substancji było na tyle wysokie, że przeniknęła przez odzież ochronną i podtruła ratowników.

Nie wiadomo, czy do szpitala trafili oni bezpośrednio z akcji, czy po jej zakończeniu, po powrocie na podział bojowy, czyli do macierzystej jednostki.

Ratowali, sami ucierpieli. Czterech strażaków podtrutych chlorem

Zwróciliśmy się do rzecznika Hinza o wydanie dokumentacji akcji. Nie wszystko bowiem w tej historii jest jasne. Poprosiliśmy rzecznika komendy o wydanie tzw. formatki (zawierającej zgłoszenie ze szczegółami miejsca zdarzenia) z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, meldunek do Stanowiska Kierowania komendy wojewódzkiej i informację od kierującego działaniami ratowniczymi.

Jeśli strażacy mieli informację o wycieku gazu, to tak czy inaczej powinni byli mieć przy sobie miernik wielogazowy. Powinien on pokazać, że stężenie gazu rośnie, a strażacy powinni się wycofać. Najwyraźniej stało się jednak inaczej.

Podobne artykuły