27 July, 2026

Przesłuchania ws. “dwóch wież”. Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego

Nagrania pochodzą z przesłuchania trwającego ok. dziewięć godzin. Zaczęło się ono 10 czerwca 2026 r. ok. godz. 10 i zakończyło przed 19. Protokół z czynności ma 40 stron. W pierwszym udostępnionym fragmencie pokazano moment, w którym Jarosław Kaczyński składa formalny wniosek o wyłączenie mec. Romana Giertycha z udziału w postępowaniu i przedstawia argumenty na poparcie tej tezy.

Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego

Co wynika z nagrań z przesłuchania w sprawie “dwóch wież”?

Sprawa dotyczy planu budowy dwóch wieżowców na gruntach spółki Srebrna przy ul. Srebrnej 16 w Warszawie. Do przygotowania inwestycji zaangażowano austriackiego przedsiębiorcę Geralda Birgfellnera, który domagał się co najmniej 1,3 mln euro wynagrodzenia oraz zwrotu poniesionych kosztów. Jarosław Kaczyński wskazywał, że projekt nie wyszedł poza etap przygotowań, a działania związane z inwestycją prowadzono zgodnie z prawem.

Prokuratura badała podejrzenie doprowadzenia Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, a także wątek koperty, w której miało być 50 tys. zł. Według relacji przedsiębiorcy pieniądze miały trafić do ks. Rafała Sawicza, członka rady fundacji będącej właścicielem spółki Srebrna, w związku z uzyskaniem podpisu pod uchwałą pozwalającą kontynuować przygotowania do inwestycji.

Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego"Im bardziej kopaliśmy, tym bardziej opadała nam szczęka". Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego

Dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie spółki Srebrna?

25 czerwca 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie, uznając, że ani wątek dotyczący Birgfellnera, ani sprawa 50 tys. zł nie spełniają przesłanek czynu zabronionego. Śledczy ocenili też, że Gerald Birgfellner pozostawał w “subiektywnym mylnym przekonaniu”, iż Jarosław Kaczyński był nieformalnie osobą decyzyjną w sprawach spółki Srebrna, a nie znaleziono dowodów, by prezes PiS świadomie wywołał takie przekonanie lub chciał je wykorzystać.

Po przesłuchaniu pełnomocnicy Birgfellnera informowali, że prokurator Małgorzata Szeroczyńska uchyliła znaczną część zadawanych przez nich pytań. – Nie uwierzyłem w większość słów wypowiadanych przez świadka – powiedział po przesłuchaniu mec. Jacek Dubois.

Rozwiń Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego

Goniec.pl w poniedziałek opublikował – jak zapowiada portal – pierwszą część nagrań z prokuratury. W kolejnych dniach mają się w sieci pojawić kolejne. Upubliczniony fragment dotyczy personalnego konfliktu pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a pełnomocnikiem skarżącego Romanem Giertychem.

Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań KaczyńskiegoNowe kulisy sprawy dwóch wież. Prokuratura tłumaczy decyzję

– Pan wielokrotnie nazywał mnie Jaruś, Jarek, chociaż nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy po imieniu – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński do posła KO Romana Giertycha podczas przesłuchania w sprawie dwóch wież. Dodawał też, że “nigdy nie byli po imieniu” ze względu na “różnicę wieku” i ze względu na “bardzo niską ocenę pana Giertycha, której nie ukrywam” – mówił Kaczyński, dodając, że takie działania stanowiły zarówno element prześmiewczy, jak i część działalności politycznej.

Przesłuchania ws. "dwóch wież". Na jaw wyszły fragmenty zeznań Kaczyńskiego

– Powtarzam swoją ocenę, że niezależnie od swoich kwalifikacji, mecenas jest osobą o osobowości chłopca między 16. a 18. rokiem życia – mówił prezes PiS. Następnie została mu zwrócona uwaga, aby nie obrażał innych osób. Kaczyński zarzucił również prokuratorce, że jej działalność jest nielegalna.

Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował w rozmowie z “Faktem”, że dostęp do całości akt miała tylko jedna osoba, czyli mecenas Roman Giertych. – Wystąpił o dostęp, który dostał. Było pouczenie dla wszystkich osób biorących udział w przesłuchaniu o treści artykułu 241, czyli o odpowiedzialności karnej za upublicznienie przed uprawomocnieniem się materiałów z postępowania przygotowawczego – powiedział prok. Skiba.

Podobne artykuły