Ogień “wyjątkowo niebezpieczny”. Żywioł we Francji poza kontrolą
Brocas podkreśliła, że choć pogoda w poniedziałek jest bardziej sprzyjająca niż wcześniej, siły ratownicze koncentrują się na opanowywaniu ognia na jego obrzeżach oraz tworzeniu pasów bezpieczeństwa przez wycinkę roślinności. – Ogień nie jest opanowany i wciąż jest wyjątkowo niebezpieczny – zaznaczyła. Według niej obecny pożar jest bezprecedensowy, ponieważ “nie rozwija się według znanej logiki, wytwarza własny wiatr i zmusza do ciągłego dostosowywania się”.
Jak wygląda sytuacja służb ratowniczych i mieszkańców?
Do tej pory spośród zaangażowanych w akcję strażaków aż 80 osób odniosło obrażenia, jednak – zgodnie z komunikatem prefektury – były to głównie lekkie urazy. Sophie Brocas podkreślała potrzebę dalszego czuwania i intensywnej pracy służb wobec nieprzewidywalności pożaru.
Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nunez również zwraca uwagę na powagę sytuacji. W swoim wystąpieniu po spotkaniu rządu z udziałem prezydenta Emmanuela Macrona ocenił, że pożar został ustabilizowany, lecz nie opanowany. Służby koncentrują się na ochronie najbardziej zagrożonych obiektów w regionie i są w gotowości do ewentualnej, kolejnej prewencyjnej ewakuacji ludności.
Wybór redakcji 

Czy planowana jest kolejna ewakuacja?
Laurent Nunez podkreślił, że obecnie nie podjęto decyzji o następnej ewakuacji mieszkańców, lecz w razie pogorszenia sytuacji taka decyzja może zostać wdrożona. Prewencyjnie z miejscowości na zachód od Bordeaux już wcześniej ewakuowano ok. 220 tys. osób. Zniszczenia są ogromne – pożar objął już 42 tys. hektarów lasów i terenów zielonych.
Do Żyrondy w poniedziałek przybył prezydent Emmanuel Macron wraz z ministrem spraw wewnętrznych Laurentem Nunezem. Jak podaje francuski dziennik “Le Parisien”, zaplanowali około czterogodzinny pobyt na miejscu w celu uzyskania najnowszych informacji i koordynacji działań ratunkowych.