12 July, 2026

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie

Atak na Omsk jest jednak wydarzeniem szczególnym. Rafineria należąca do koncernu Gazprom Nieft była ostatnią z największych rosyjskich rafinerii, która pozostawała poza zasięgiem ukraińskich uderzeń. Zakład przerabia około 22 mln ton ropy rocznie, co odpowiada blisko 8 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Według informacji agencji Reutera uszkodzone zostały kluczowe instalacje technologiczne, a produkcja została zatrzymana.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie

Dalekie uderzenia

Jeżeli pominąć operację “Pajęczyna”, wymierzoną w rosyjskie lotnictwo strategiczne, Omsk stał się najdalszym skutecznie zaatakowanym obiektem rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Drony musiały pokonać około 2500-2700 kilometrów, przelatując praktycznie przez połowę terytorium Rosji.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznieKrok wstecz Mińska? Pierwsza taka sytuacja od początku pełnoskalowej wojny

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Ukraina zbliża się do granic swoich możliwości. Po Omsku trudno już stawiać takie tezy z pełnym przekonaniem. Na mapie rosyjskiego przemysłu naftowego wciąż pozostało kilka wyjątkowo ważnych obiektów, które nie zostały dotąd skutecznie zaatakowane.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie

Największym jeszcze nietrafionym celem pozostaje rafineria w Angarsku pod Irkuckiem. Jest to jeden z największych zakładów rafineryjnych w Rosji, położony ok. 4300-4500 kilometrów od granicy z Ukrainą. Jeszcze niedawno taki dystans wydawał się całkowicie poza zasięgiem ukraińskich bezzałogowców. Atak na Omsk sprawił jednak, że podobnego scenariusza nie można już jednoznacznie wykluczyć.

Co jeszcze zostało? Nienaruszone pozostały instalacje wydobywcze i przetwórcze Gazprom Nieft w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym. Region ten odpowiada za około 40 proc. całego wydobycia ropy naftowej w Rosji i pozostaje najważniejszym zagłębiem naftowym kraju.

Samo wydobycie prowadzone jest na setkach rozproszonych złóż, dlatego atak na pojedyncze odwierty miałby ograniczony wpływ. Znacznie bardziej atrakcyjnymi celami byłyby zakłady przygotowania ropy do transportu, stacje zbiorcze, przepompownie oraz węzły przesyłowe, których uszkodzenie mogłoby zakłócić funkcjonowanie znacznie większego obszaru.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznieZderzenie Rosjan z rzeczywistością. Wojna do nich dotarła

Na liście potencjalnych celów znajduje się również infrastruktura przesyłowa na Dalekim Wschodzie. Kluczową rolę odgrywa terminal Kozmino nad Oceanem Spokojnym, będący końcowym punktem rurociągu ESPO. To właśnie stąd eksportowana jest większość rosyjskiej ropy przeznaczonej dla odbiorców w Chinach oraz innych państwach Azji i Pacyfiku. Przez terminal przechodzi ponad 40 mln ton ropy rocznie, a jego znaczenie dla rosyjskiego eksportu stale rośnie od momentu ograniczenia sprzedaży do Europy.

Równie istotnym elementem systemu są przepompownie rurociągu ESPO. Magistrala o długości blisko 4,8 tys. kilometrów transportuje rocznie około 80 mln ton ropy z syberyjskich złóż na Daleki Wschód oraz do odnogi prowadzącej bezpośrednio do Chin. Uderzenie mogłoby czasowo ograniczyć przepustowość całego systemu, co mocno uderzyłoby w budżet Rosji.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie

Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie te obiekty są równie atrakcyjnymi celami. Wraz ze wzrostem odległości rosną również trudności związane z rozpoznaniem, utrzymaniem łączności z bezzałogowcami oraz oceną skutków uderzenia. Część instalacji znajduje się także na terenach słabiej rozpoznanych przez ukraiński wywiad.

Rosyjskie problemy

Ochrona infrastruktury krytycznej na obszarze liczącym tysiące kilometrów jest zadaniem niezwykle kosztownym. Nie da się ustawić systemów obrony przeciwlotniczej przy każdej rafinerii, bazie paliw, terminalu i przepompowni. Rosja już dziś musi wybierać, które obiekty chronić w pierwszej kolejności. Każda dodatkowa bateria skierowana do osłony instalacji przemysłowych oznacza mniej środków dostępnych do osłony baz lotniczych, magazynów czy dużych miast.

Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie170 ton konserw dla rosyjskich żołnierzy. Zamiast mięsa – skóry i skrobia Niewiarygodny wyczyn Ukraińców. Atakują tam, gdzie Rosja czuła się bezpiecznie

Równocześnie Ukraina systematycznie rozwija własne zdolności do prowadzenia operacji dalekiego zasięgu. Jeszcze na początku wojny wykorzystywano głównie przerobione bezzałogowce. Dzisiaj ukraiński przemysł produkuje znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje, zdolne do lotu przez wiele godzin, omijania rosyjskich systemów obrony i uderzania w cele oddalone o tysiące kilometrów.

Dlatego uderzenie w Omsk nie oznacza osiągnięcia granic ukraińskich możliwości. Jeszcze rok temu niewiele osób wierzyło, że ukraińskie drony będą w stanie dolecieć do Uralu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wydaje się jednak, że na Kremlu nadal zaklinają rzeczywistość i twierdzą, że nic wielkiego się nie dzieje.

Podobne artykuły