Napaści na Ukraińców w Polsce. Ambasador reaguje
Bodnar wyraził opinię, że pojedyncze przypadki napaści nie oznaczają narastającego trendu niechęci wobec Ukraińców. – Ostatnie napaści na Ukraińców w Polsce nie są trendem, tylko przypadkami. Ale po ostatnim przypadku w Bielsku-Białej cała klasa polityczna wypowiada się jednoznacznie, że potępia i praworządność dominuje – zaznaczył.

Przyznał również, że nagłośnienie tematu przez media i polityków wynika z bieżącego napięcia politycznego i zwiększonej uwagi wobec kwestii ukraińskiej w Polsce.
Bodnar zaznaczył, że wielu mieszkających w Polsce Ukraińców przyjechało nad Wisłę głównie pod naciskiem sytuacji związanej z wojną i trudnymi warunkami, zwłaszcza w miejscowościach, które są blisko do linii frontu i są stale bombardowane. – Mam nadzieję, że po zakończeniu działań wojennych większość naszych obywateli wróci do kraju, bo będą mieli wiele pracy i wiele rzeczy do zrobienia – zaznaczył.

Ambasador dziękował polskim władzom za reagowanie na przejawy przemocy czy nienawiści wobec obywateli Ukrainy. Jak mówił, ma nadzieję, że takich zdarzeń będzie mniej niż teraz.
Co wydarzyło się w Bielsku-Białej?
W niedzielę doszło do głośnego zdarzenia w Bielsku-Białej, kiedy to 54-letni mężczyzna zaatakował słownie trzy Ukrainki, w tym dwie jedenastolatki, w miejskim autobusie. Na krzyki agresora zareagował kierowca oraz jedna z pasażerek. Sprawca został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty znieważenia ze względu na przynależność narodową oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nastolatek.
Po ujawnieniu incydentu przewoźnik MZK zakończył współpracę z kierowcą, który był sprawcą ataku. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności zgodnie z art. 257 Kodeksu karnego.