Nagranie z Puszczy Białowieskiej. Żubr zaatakował mężczyznę
Jeden ze świadków podkreśla, że sytuacja była niezwykle niebezpieczna. Kiedy żubr zaatakował, powalając człowieka na ziemię, inni obecni krzyczeli, by powalony nie wykonywał żadnych ruchów.

Jak wyglądał atak żubra w Puszczy Białowieskiej?
W pewnym momencie jeden ze świadków, pan Grzegorz, zdecydował się podjechać bliżej żubra samochodem. Ten manewr zadziałał – zwierzę odwróciło uwagę od mężczyzny, a on mógł bezpiecznie oddalić się z miejsca zdarzenia.

Po wydarzeniu pan Grzegorz opublikował nagranie (w grupie “Magia Podlasia” na Facebooku) wraz z wymownym apelem, ostrzegając innych odwiedzających Białowieżę przed lekkomyślnością.
Rozwiń
“Publikuję to nagranie jako przestrogę. Żubr nie jest maskotką ani atrakcją do zdjęć. To dzikie zwierzę ważące nawet kilkaset kilogramów i potrafiące być bardzo niebezpieczne. Zachowujcie bezpieczny dystans i nigdy nie podchodźcie do żubrów, nawet jeśli wydają się spokojne. Jedna nieprzemyślana decyzja może skończyć się tragedią” – napisał autor.
BPN reaguje
Na nagranie zareagował we wtorek Białowieski Park Narodowy (BPN), zamieszczając apel o rozsądek i ostrożność podczas kontaktów z dziką przyrodą. Jak podkreślono, w tym wypadku można mówić nie tyle o ataku żubra, co o obronie przed natrętnym człowiekiem.
“Żubry to dzikie i silne zwierzęta, które potrafią się bronić, gdy człowiek naruszy ich strefę bezpieczeństwa. Prosimy, by podczas spotkań z żubrami zachować minimum 50 metrów odległości, nie podchodzić do nich, nie próbować ich fotografować z bliska i nie wabić jedzeniem” – podkreśla BPN.
W Puszczy Białowieskiej jest największa w kraju populacja żubrów. Podczas zimowej inwentaryzacji przeprowadzonej przez Białowieski Park Narodowy (stan populacji na koniec 2025 roku) w polskiej części puszczy i na terenach do niej przyległych doliczono się 1176 żubrów żyjących na wolności.