Ultimatum dla Pentagonu. “Jestem głęboko oburzony”
“Żadnych konkretnych kroków”
Don Bacon, emerytowany generał Sił Powietrznych i jeden z najgłośniejszych krytyków decyzji o wstrzymaniu rotacji wojsk USA do Polski, kolejny raz dał znać, co myśli o decyzjach Pentagonu w tej sprawie. W przesłanym Wirtualnej Polsce komentarzu wprost oskarża cywilne kierownictwo Pentagonu o nieudolność i łamanie obietnic.
“Na szczeblu asystenta sekretarza zapewniano mnie, że wojska zostaną wysłane do Polski, jednak nie doczekaliśmy się żadnych konkretnych kroków” – zdradza Wirtualnej Polsce Bacon.
“Cywilne kierownictwo Pentagonu kompletnie nie radzi sobie w sprawach polityki bezpieczeństwa w Europie. Ja i inni wiemy, że musimy trzymać rękę na pulsie, ponieważ w ciągu ostatniego roku podejmowali oni słabe decyzje i działania” – podkreśla kongresmen.
Wojna o brygady i rakiety Tomahawk
Kością niezgody jest drastyczne zmniejszenie liczby amerykańskich brygad w Europie. Z pierwotnie utrzymywanych pięciu – obecnie są trzy. W ocenie republikanów to zdecydowanie za mało.
Spór toczy się nie tylko o “buty na ziemi”, ale również o zaawansowaną technologię. Kongres domaga się przywrócenia planów stacjonowania w Niemczech batalionu artylerii dalekiego zasięgu (Long Range Fires Battalion), wyposażonego w rakiety Tomahawk i SM-6. Pentagon odwołał ten ruch na początku maja, co także wywołało niepokój wśród sojuszników.

Głos w sprawie rotacji zabrał także przebywający w Waszyngtonie szef BBN Bartosz Grodecki, który w czwartek spotkał się z przedstawicielami Pentagonu. Konkretów ciągle jednak brak.
– Jeśli chodzi o dokończenie rotacji, wciąż czekamy na zakończenie prac planistycznych. Tutaj nie padł ani termin, ani informacja, jakiej dokładnie jednostki możemy się spodziewać na terytorium Polski, ale – co jest istotne – kwestia tego, czy ta jednostka przyjedzie, nie jest w ogóle (…) kwestionowana – powiedział Grodecki podczas rozmowy z dziennikarzami po spotkaniu z podsekretarzem obrony USA ds. politycznych Elbridge’em Colbym, głównym urzędnikiem odpowiedzialnym za kwestię rozmieszczenia sił USA w Europie.
O braku konkretów ze strony Pentagonu wspomniał zresztą również kongresmen Bacon, który nie kryje frustracji w związku z takim postępowaniem.
“Jestem głęboko oburzony tym, że sekretarz obrony i jego podsekretarz ds. polityki sieją ziarno konsternacji i niepokoju wśród naszych wschodnich sojuszników” – zaznacza w komentarzu dla Wirtualnej Polski Bacon.
“Powinniśmy potwierdzać nasze zobowiązania czynami, a nie zachowywać się jak amerykańscy izolacjoniści z lat 30. ubiegłego wieku” – dodaje kongresmen.
PREMIUM Zapisz się na newsletter!
Zapisz mnie