08 August, 2026

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają “fałszywe wdowy”

Skala świadczeń wypłacanych przez państwo wzrosła od początku pełnoskalowej wojny do poziomu, który jeszcze dwa lata temu był wręcz niewyobrażalny. Kreml zbudował cały system finansowych zachęt mających ułatwić rekrutację ochotników. Obejmuje on nie tylko wysokie premie za podpisanie kontraktu, żołd znacznie przewyższający przeciętne wynagrodzenia w wielu regionach Rosji, ale także bardzo wysokie odszkodowania w razie śmierci.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"

W Rosji nie istnieje jedna kwota wypłacana rodzinie poległego żołnierza. Rosyjski system składa się z kilku elementów, które sumują się w końcowe świadczenie. Podstawą jest jednorazowa federalna wypłata dla członków rodziny żołnierza, ustanowiona po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"Flamingo zmienia zasady gry? Jak Ukraina rozwija broń dalekiego zasięgu

Do tego dochodzi obowiązkowe odszkodowanie z wojskowego ubezpieczenia, wypłata niewykorzystanego żołdu, należnych premii oraz innych świadczeń wynikających ze służby. Rodzina może również otrzymywać rentę po zmarłym żołnierzu, a w wielu regionach także dodatkowe świadczenia finansowane z lokalnych budżetów.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"

Właśnie te regionalne dodatki sprawiają, że końcowe kwoty bardzo się różnią. W biedniejszych obwodach są one relatywnie niewielkie, natomiast w Moskwie, Petersburgu czy bogatych regionach wydobywających ropę i gaz, mogą wynosić kilka milionów rubli. W rezultacie łączna wartość wszystkich świadczeń po śmierci żołnierza nierzadko przekracza 10 mln rubli, a w części regionów sięga nawet 15-20 mln rubli.

Od worka ziemniaków do milionów

Jeszcze kilkanaście lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Podczas wojen czeczeńskich rodziny poległych wielokrotnie skarżyły się na niskie odszkodowania, biurokrację i wielomiesięczne oczekiwanie na wypłaty. A nie było też pewności, że będą one wypłacone, ponieważ urzędnicy robili wszystko, aby tego nie robić, a przynajmniej uszczknąć coś dla siebie.

Zgodnie z federalnym prawem rodzina poległego otrzymuje 5 mln rubli jednorazowego świadczenia na podstawie dekretu prezydenckiego. Do tego dochodzi ponad 3,13 mln rubli z obowiązkowego ubezpieczenia wojskowego oraz kolejne 4,7 mln rubli wynikające z przepisów o świadczeniach dla żołnierzy zawodowych.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy" Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"Rosjanie są sparaliżowani. Pokazujemy, czym Ukraińcy wywołują popłoch

Już same wypłaty gwarantowane przez państwo przekraczają więc 12,8 mln rubli, zanim doliczone zostaną pieniądze wypłacane przez władze regionalne, zaległy żołd czy premie za udział w walkach.

Dobrym przykładem jest Petersburg. Władze miasta wypłacają rodzinie poległego dodatkowe 2 mln rubli niezależnie od świadczeń federalnych. Oznacza to, że całkowita wartość odszkodowań przekracza tam 14,8 mln rubli, a po doliczeniu niewypłaconego żołdu oraz innych należności może być jeszcze wyższa.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"

To równowartość dochodu, którego mieszkańcy wielu rosyjskich prowincji nie byliby w stanie zgromadzić przez kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt lat normalnej pracy. W Dagestanie, Tuwie, Buriacji czy wielu regionach Syberii przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosi około 50-70 tys. rubli, czyli roczny dochód rzędu 600-850 tys. rubli. Nawet bez regionalnych dodatków federalne odszkodowanie za śmierć żołnierza odpowiada więc mniej więcej 15-20 rocznym pensjom mieszkańca takich regionów.

W efekcie państwo stworzyło system, w którym śmierć żołnierza oznacza dla bliskich największy jednorazowy zastrzyk gotówki, jaki mogą otrzymać w życiu. Zwłaszcza jeśli zginęli na początku służby.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"Ukraiński poligon przyszłości. Jak NATO testuje tam broń Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"

Rynek fałszywych wdów

Rosnące świadczenia szybko zaczęły rodzić patologie. Rosyjskie media opisują przypadki kobiet zawierających błyskawiczne małżeństwa z żołnierzami kierowanymi na front. Według relacji rodzin ceremonie odbywały się czasem zaledwie kilka dni przed wyjazdem, a o nowej żonie rodzice dowiadywali się dopiero po śmierci syna.

Formalnie wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Jeżeli małżeństwo zostało zawarte legalnie, wdowa uzyskuje prawa do znacznej części świadczeń. Rodzice próbują później podważać takie związki w sądach, argumentując, że miały one wyłącznie charakter finansowy. Udowodnienie fikcyjności małżeństwa okazuje się jednak niezwykle trudne.

CNN zwraca uwagę, że rosyjscy prawnicy coraz częściej spotykają się z podobnymi sprawami. Sam fakt, że takie konflikty zaczynają trafiać do mediów, pokazuje skalę pieniędzy krążących wokół systemu odszkodowań. Jeszcze kilka lat temu niewiele osób ryzykowałoby zawarcie małżeństwa wyłącznie dla świadczeń. Dzisiaj, gdy stawką są miliony rubli, pokusa stała się znacznie większa.

Miliony rubli za śmierć na wojnie. Tak działają "fałszywe wdowy"

Nie jest to zresztą jedyna patologia związana z wojennymi wypłatami. Rosyjskie media opisywały już przypadki fałszowania dokumentów, sporów o uznanie zaginionego za poległego czy wielomiesięcznego ukrywania informacji o śmierci żołnierza. W każdym z tych przypadków chodzi o pieniądze.

Paradoks polega na tym, że Kreml osiągnął swój cel. Wysokie świadczenia rzeczywiście zwiększyły atrakcyjność służby kontraktowej i pomogły utrzymać napływ ochotników bez konieczności ogłaszania kolejnej powszechnej mobilizacji. Gdy państwo wycenia życie poległego na kilkanaście milionów rubli, prędzej czy później znajdą się ludzie gotowi potraktować tę śmierć jako źródło dochodu.

Podobne artykuły