25 June, 2026

Mer Lwowa o sporze z Polską. “Głupstwo przeciwko przyszłości”

To efekt “wojny na ordery i symbole”. Konflikt wybuchł po tym, jak prezydent Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek nazwę “Bohaterów UPA”, co w Polsce – szczególnie w środowiskach związanych z prezydentem Karolem Nawrockim – uznano za prowokację i uderzenie w pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej. W odpowiedzi Nawrocki podjął bezprecedensową decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Reakcja Kijowa była natychmiastowa. Zełenski swój order zapakował i wysłał kurierem do Warszawy. W jego ślady poszli także poprzednicy.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"

Mer Lwowa Andrij Sadowy – w przeciwieństwie do Zełenskiego – do Gdańska przyjechał. Lwów zorganizował bowiem nad Motławą wydarzenie towarzyszące o nazwie “Lviv Resilience Day”, czyli “Dzień Odporności Lwowa”.

– Rozmawialiśmy o kontraktach na miliony euro. Mamy sukces, przyszły setki ludzi – zachwala Sadowy w rozmowie z WP wydarzenie, od którego rozpoczął swoją wizytę nad Bałtykiem. – Ludzie nie przyjechali, żeby coś zabierać tutaj, w Gdańsku, czy odbierać od Polaków. Konferencja co roku odbywa się w innym miejscu. To okazja, także dla gospodarza, żeby inwestorzy przyjechali i rozmawiali – podkreśla.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"Konferencja ws. Ukrainy w Gdańsku. Zapowiedziano dwa protesty Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"

O samym biznesie w Gdańsku mówi Wirtualnej Polsce także dyrektorka European Business Association (EBA) Anna Derewjanko. To zrzeszająca inwestorów organizacja, która reprezentuje interesy zagranicznego i ukraińskiego biznesu działającego w Ukrainie.

– Biznes może pomóc w rozwiązaniu takich problemów i ruszyć do przodu – przekonuje. W opinii szefowej EBA ostatnie wydarzenia na razie nie wpłynęły na sprawy na poziomie biznesowym. – Oczywiście polityka ma wpływ na biznes, ale na to jest jeszcze za wcześnie. Liczę, że uda się znaleźć rozwiązanie – podkreśla. Rozmówczyni Wirtualnej Polski nie ukrywa przy tym jednak, że “dobrze by było, gdyby prezydent Zełenski był na miejscu”.

Wymiar rynkowy to oczywiście jedna ze składowych samego wydarzenia. Sadowy wylicza przy tym także korzyści płynące z wydarzenia dla samego miasta. Te są oczywiste. URC przyciąga do Trójmiasta ok. 6 tys. osób. Miasta w oczywisty sposób zatem zarabiają. Nie to jest jednak najważniejsze.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"

– Ci ludzie, którzy tu przyjechali z całego świata, nie do końca muszą rozumieć tę dyskusję, która jest między prezydentem Nawrockim a prezydentem Zełenskim. Oni przyjechali, bo wspierają demokrację, wspierają Ukrainę – wskazuje mer Lwowa.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości""My tę bitwę przegramy". Ekspert o fatalnych błędach Warszawy wobec Kijowa

Brak Zełenskiego odbije się na wzajemnych stosunkach?

Brak Zełenskiego to oczywiście jeden z głównych tematów, które towarzyszą wydarzeniu. Ukraińskiej delegacji w Gdańsku przewodzi – zamiast prezydenta – premier Julia Swyrydenko. Czy nieobecność Zełenskiego wpłynie na wzajemne relacje?

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"

– Myślę, że potrzeba trochę czasu, żeby to wszystko zrozumieć – mówi Andrij Sadowy, który jako potencjalną przyczynę ostatniej eskalacji wskazuje na czekające Polskę przyszłoroczne wybory parlamentarne.

W ocenie mera Lwowa na kryzysie stracą jednak przede wszystkim “obywatele, nie politycy”. – Dużo polskich biznesmenów, którzy marzą o pracy przy odbudowie Ukrainy, staje się zakładnikami tej sytuacji. Ten gest Nawrockiego został w Ukrainie odebrany bardzo źle – podkreśla.

Mimo zgęstniałej w ostatnich dniach atmosfery dyplomatycznej mer Lwowa podkreśla, że na samej konferencji w Gdańsku atmosfera jest inna. – To oczywiście nie jest dobre, ale tutaj naprawdę atmosfera jest bardzo, bardzo miła. Wszyscy mówią tu o przyszłości, nikt nie mówi o problemach – zaznacza jednocześnie.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości" Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"Historia bez konfliktu? W nowym sondażu Ukraińcy stawiają na kompromis z Polską

Sadowy ostrzega jednak, że wyciąganie demonów przeszłości w momencie, gdy Ukraina walczy o przetrwanie, jest strategicznym błędem całego obozu demokratycznego.

– Rosja, Chiny, Iran i Korea Północna mają swoje plany. My musimy myśleć o przyszłości, a nie szukać tego, co było sto lat temu. Tam były straszne rzeczy, katastrofalne. Ale jeśli zapytasz dziś Ukraińców, będą opowiadać o Polakach tylko dobre rzeczy przez to, co zrobiliście po 24 lutym. Teraz grupa polityków chce to zniszczyć. To jest głupstwo przeciwko przyszłości. Kropka – dodaje dosadnie.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"

W swojej ocenie Sadowy ani razu nie uderza we własnego prezydenta. Całe ostrze jego słów wymierzone jest w polską klasę rządzącą – to grupa polskich polityków, jego zdaniem, chce zawalić to, co oba kraje zbudowały przez ostatnie trzy lata.

Koniec wojny na horyzoncie?

Konferencja mówi o odbudowie, ale fronty na wschodzie wciąż się palą. Także dlatego rozmówcy Wirtualnej Polski są sceptyczni co do szybkiego końca wojny.

Mer Lwowa o sporze z Polską. "Głupstwo przeciwko przyszłości"Finał kryzysu z orderem. Ukraińcy murem za Zełenskim, a Polska?

Zarówno Derewjanko jak i Sadowy podkreślają, że do Rosji zaufania mieć nie można. – Zima była trudna – mówi bez ogródek dyrektorka EBA. Szefowa organizacji biznesowej podkreśla przy tym jednak, że sama atmosfera w Kijowie uległa w ostatnim czasie zmianie. – Na ulicy nie mówi się o sporze z Polską. Drony i ataki dalekiego zasięgu zmieniły sytuację. To prawdziwy gamechanger. One wlały w nasze serca optymizm – zaznacza.

– Tę zmianę czuć na ulicach Kijowa – przekonuje. – Czujemy atmosferę innowacji i zmiany. Biznes widzi okazje i szykuje się już na potencjalny koniec. To nie wydarzy się z dnia na dzień. Do działania w Ukrainie trzeba się przygotować. Widzimy przy tym, że przedsiębiorstwa, które wcześniej operowały nad Dnieprem, są bardziej skore do inwestowania u nas. Te, które dopiero miałyby wejść na nasz rynek, ciągle się wahają – dodaje.

Mniej optymizmu ma natomiast sam Sadowy. – Wojna między systemem totalitarnym a demokracją będzie trwać. Jedyna szansa, by skończyć ją na 100 proc., to rozdzielić Rosję na 25 niepodległych państw. Każdy inny koniec będzie tylko tymczasowy – mówi. – Piotr Wielki mówił, że każdy dzień pokoju trzeba wykorzystywać na przygotowanie do nowej wojny. I oni to robią każdego dnia. To się dopiero zaczyna – dodaje.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnieAdministratorem danych jest Wirtualna Polska Media S.A. Dane przetwarzamy w celu wysyłki newslettera. Masz prawo m.in. do dostępu, poprawienia, usunięcia danych oraz wycofania zgody. [Polityka prywatności]

Podobne artykuły