03 August, 2026

“Gorące krzesło”. Pięciu dyrektorów szpitala w 1,5 roku

Jak wylicza portal Rynek Zdrowia, końcówkę 2024 r. w Pińczowie zamykał dyrektor Tomasz Szarawara, a start 2025 r. przypadł Bartoszowi Stemplewskiemu. Latem 2025 r. szpital miał już kolejnego szefa, Roberta Rychla. Pod koniec 2025 r. dyrektorem był Zbigniew Bajkowski, który zarządzał placówką do 5 maja 2026 r.; obecnie funkcję pełni Bartosz Straszak.

"Gorące krzesło". Pięciu dyrektorów szpitala w 1,5 roku

Czy częste zmiany dyrektorów szpitala wpływają na zarządzanie?

Starosta pińczowski Zdzisław Leks w odpowiedzi przesłanej po publikacji materiału portalu o “szpitalnej karuzeli” wyjaśnił, że Bajkowskiego zwolniono decyzją organu prowadzącego – Zarządu Powiatu w Pińczowie, będącego podmiotem tworzącym dla Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Jednocześnie starosta przekonywał, że mimo rotacji na stanowisku dyrektora “ciągłość została zachowana” i nie doszło do zakłóceń w funkcjonowaniu szpitala.

Wątek Pińczowa pojawił się w zestawieniu placówek, w których kierownictwo zmieniało się co kilka miesięcy. Taka sytuacja przydarzyła się w ośmiu lecznicach. W krótkim czasie dochodziło do podobnych roszad. Wymienione szpitale zamknęły 2025 r. stratą, od minus 2,7 mln zł do minus 85 mln zł; w przypadku szpitala w Pińczowie było to minus 4 mln zł.

Co oznacza “karuzela dyrektorów” dla strategii szpitala?

Ekonomistka Anna Gołębicka, współzałożycielka Human Answer Institute, komentując ten mechanizm, zwracała uwagę na ograniczenia krótkich kadencji. – To pokazuje chorobliwość systemu – mówiła.

"Gorące krzesło". Pięciu dyrektorów szpitala w 1,5 roku "Gorące krzesło". Pięciu dyrektorów szpitala w 1,5 rokuNajpierw cel, potem pieniądze. Jak naprawić system ochrony zdrowia?

Ekspertka podkreślała też, że w tak krótkim czasie, w jakim piastowali stanowiska dyrektorzy niektórych placówek zdrowia, trudno rzetelnie rozpoznać sytuację placówki i wdrożyć długofalowe zmiany: – Istnieje mała szansa, aby przez trzy miesiące poznać więcej, niż widać na wierzchu, by poznać co czai się głębiej, co wymaga naprawy – mówi specjalistka.

Czytaj też: Katastrofa w powietrzu. Zderzyły się dwa helikoptery

"Gorące krzesło". Pięciu dyrektorów szpitala w 1,5 roku

Przeczytaj również: Ukrainiec zaatakował Polkę. Świadek: “Drzwi się nie zamknęły i wyciągał nóż”

To – nawet przy dobrych pomysłach na zarządzanie – sprawia, że nie dokonuje się żaden postęp. – A jeżeli nawet ktoś dałby radę i znalazł receptę na uzdrowienie, za moment jego wizja zarządzania placówką jest już nieaktualna. Przy takich roszadach żadna strategia nie jest w stanie się ukorzenić – dodała Anna Gołębicka.

Podobne artykuły