Ekstremalne znaczy normalne. Jakim cudem brutalne konsekwencje zmiany klimatu akceptujemy tak łatwo? [OPINIA]
W tym pierwszym kraju na stacji meteorologicznej w Bordeaux-Mérignac już sześć razy w tym roku odnotowano temperatury powyżej 40 st. C. Więcej niż przez ponad 100 ostatnich lat łącznie. Po tym, jak przez cały miesiąc spadło ledwie 8 proc. lipcowej normy deszczu, całą Walię objęła susza. Tylko w Niemczech z powodu tegorocznych upałów zginęło już prawie 10 tys. osób. W Polsce nowy rekord temperatury, 40,5 st. C w Słubicach, odnotowano już w czerwcu.
Europa w kryzysie wodnym
Liczba ekstremalnych zjawisk nękających w ostatnich tygodniach Europę jest zatrważająca. Listę tę można by wydłużać jeszcze długo. Zamiast tego skupię się więc tylko na wybranych przykładach związanych z wodą.
I tak na Węgrzech jedyna w kraju elektrownia jądrowa, dostarczająca ok. 50 proc. energii elektrycznej, po raz pierwszy w historii zostanie na pewien czas wyłączona. Z powodu rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju dysze nie mogą pobrać niezbędnej do chłodzenia wody. W poniedziałek elektrownia Paks przestanie więc wysyłać prąd, a Węgrzy będą mieli poważny problem.
![Ekstremalne znaczy normalne. Jakim cudem brutalne konsekwencje zmiany klimatu akceptujemy tak łatwo? [OPINIA]](/wp-content/uploads/2026/08/ekstremalne-znaczy-normalne-jakim-cudem-brutalne-konsekwencje-zmiany-klimatu-akceptujemy-tak-atwo-opinia-7a28565.jpg)
Wcześniej w tym roku niskie stany wód zmniejszyły już generację prądu z elektrowni jądrowych w kilku innych krajach, w tym Francji i Rumunii.
A niski poziom Dunaju odczuwają również Bułgarzy, przez co trzeba było wstrzymać żeglugę rzeczną. Pewien mieszkaniec znalazł w odsłoniętym korycie rzeki kości, które zdaniem ekspertów były szczątkami mamuta (żuchwa, kły i żebra).
Niski poziom wód utrudnia też żeglugę na Renie w Niemczech. By nie ugrzęznąć w płytkiej wodzie, statki często wypływają z maksymalnie jedną piątą standardowego ładunku. Jak podaje “Reuters”, koszt transportu barką lub tankowcem z Rotterdamu do Karlsruhe wzrósł z około 45 euro pod koniec czerwca do około 120-125 euro za tonę.
To nie jest normalne…
“Już kilkanaście razy zwracano mi uwagę, że powinienem przestać mówić o ‘wyjątkowych’ temperaturach, bo one już naprawdę takie nie są. Że trzeba skończyć z tymi publikacjami uznawanymi za zbyt alarmistyczne, bo te epizody są teraz regularne i ‘nie wszyscy umarliśmy’. Nie. Nie zrobię tego” – napisał na platformie społecznościowej X dr Serge Zaka, francuski agroklimatolog.
![Ekstremalne znaczy normalne. Jakim cudem brutalne konsekwencje zmiany klimatu akceptujemy tak łatwo? [OPINIA]](/wp-content/uploads/2026/08/ekstremalne-znaczy-normalne-jakim-cudem-brutalne-konsekwencje-zmiany-klimatu-akceptujemy-tak-atwo-opinia-7f646cd.jpg)
I tłumaczy, że przyroda nie ewoluowała w tempie, jakie narzuca wywołana przez człowieka zmiana klimatu. Dlatego to, co dla nas staje się “zwykłe”, dla ekosystemów pozostaje głęboko nienormalne. I dla nas też powinno takie pozostać.
“To, że wyjątek staje się częsty, nie oznacza, że przestaje być destrukcyjny. Fakt, że te rekordy zdarzają się częściej, nie znaczy, że trzeba przestać o nich mówić. To byłoby zapomnienie o ich konsekwencjach” – podkreśla Zaka.
Mimo to coraz częściej odnoszę wrażenie, że te konsekwencje usilnie staramy się ignorować.
…a jednak udajemy, że jest
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że działania na rzecz ochrony klimatu faktycznie mogą przyspieszyć. Na skutek presji społeczeństwa tematem zajęli się politycy, a media coraz częściej zaczęły przedstawiać problem z różnych stron.
Potem przypomnieliśmy sobie, że do władzy nie wybieramy polityków najmądrzejszych, najbardziej kompetentnych i empatycznych, tylko najbardziej przekonujących. Zamiast zająć się problemem, skłócili i zniechęcili społeczeństwo, przekonując nas dodatkowo, że troska o klimat i środowisko jest czymś podejrzanym. W rezultacie Polacy, którym najbardziej zależało, w znacznym stopniu sobie odpuścili. Jak stwierdzono w opisującym ten odwrót raporcie Ziemianie Atakują, “królowie życia nie robią rewolucji”.
![Ekstremalne znaczy normalne. Jakim cudem brutalne konsekwencje zmiany klimatu akceptujemy tak łatwo? [OPINIA]](/wp-content/uploads/2026/08/ekstremalne-znaczy-normalne-jakim-cudem-brutalne-konsekwencje-zmiany-klimatu-akceptujemy-tak-atwo-opinia-84ae0bc.jpg)
Z poczucia bezsilności lub z obaw o konsekwencje ochrony klimatu uznaliśmy więc, że lepiej pogodzić się z konsekwencjami zmiany klimatu. Wyobraźmy więc sobie, że po pierwszym zawale serca jakiś człowiek dochodzi do wniosku, że teraz to już nie ma sensu. Zamiast przejść na zdrowszą dietę i zwiększyć aktywność fizyczną, postanawia objadać się pączkami i chipsami w oczekiwaniu na powtórkę.
Co pomyślelibyśmy o takim człowieku? No cóż, najwyraźniej same dobre rzeczy. Przecież zawały serca były od zawsze i nic się na to nie poradzi.
2050 r. mamy już teraz
“The Guardian” poinformował pod koniec lipca, że skala zniszczeń z pożarów we Francji przerosła najgorsze prognozy. W ostatnich latach władze kraju analizowały różne scenariusze konsekwencji zmiany klimatu, by móc lepiej się na nie przygotować.
“Prognozy skali zniszczeń spowodowanych pożarem lasów na rok 2050 są już aktualne” – zwraca uwagę Laurie Laybourn, dyrektorka think tanku Strategic Climate Risks Initiative. Francuskie związki straży pożarnej przyznają zaś, że nie mają funduszy ani infrastruktury potrzebnych do radzenia sobie z takim ryzykiem.
To nie pierwsza taka historia z Francji w ostatnim czasie. Miesiąc temu media opisywały przypadek pewnej telewizji, która przed kilkoma laty pokazywała prognozowane temperatury w 2050 r. Stworzone wtedy mapy pogodowe okazały się rzeczywistością już w 2026 r.
![Ekstremalne znaczy normalne. Jakim cudem brutalne konsekwencje zmiany klimatu akceptujemy tak łatwo? [OPINIA]](/wp-content/uploads/2026/08/ekstremalne-znaczy-normalne-jakim-cudem-brutalne-konsekwencje-zmiany-klimatu-akceptujemy-tak-atwo-opinia-0ea3be3.jpg)
Niemądrzy po szkodzie
W moim ulubionym serialu “South Park” pojawia się trzecioplanowy bohater kilku odcinków: Kapitan Mądry Po Szkodzie. Wspierało go troje dzielnych pomocników: Mogłem, Powinienem Był i Trzeba Było. Superbohater przylatywał na miejsce katastrofy już po tragedii i tłumaczył, jak można było jej zapobiec.
W świecie ochrony klimatu to serialowe ucieleśnienie naszego “mądry Polak po szkodzie” nie ma racji bytu. Wychodzi na to, że w tym przypadku nie chcemy wyciągnąć wniosków nawet po szkodzie. Tak my w naszym kraju, jak i wielu innych obywateli i polityków w swoich państwach.
Oczywiście można uznać, że Ukraińcy przyzwyczaili się do ataków Rosji i jakoś funkcjonują. Chodzą do pracy, piją kawę na mieście, zakładają rodziny. Skoro można się przyzwyczaić do wojny, to nie można do zmiany klimatu? No cóż, pewnie można.
Trzeba mieć jednak na uwadze, że zmiana klimatu to nie smog. Gdy zanieczyszczenia z “kopciuchów” i samochodów znikną, powietrze stanie się czyste z dnia na dzień. Gdy ludzie przestaną emitować gazy cieplarniane, konsekwencje wywołanej przez to zmiany klimatu zostaną już z nami na setki lat, jak nie tysiąclecia. Nie będzie żadnego powrotu do “dawniej”.
Jakoś tam będzie
Tymczasem obecna zmiana klimatu zachodzi w tempie kilkanaście razy szybszym niż naturalnie. W rezultacie wyprowadzamy Ziemię ze stanu równowagi, który pozwolił nam rozkwitnąć. Konsekwencje tego z każdym rokiem będą coraz gorsze i coraz trudniejsze do ogarnięcia.
Ale to przecież normalne. Tak w końcu powiedział polityk, który ma w tym interes oraz niemający o tym żadnej wiedzy internauta, który mimo to poucza profesora klimatologii. Skoro oni tak mówią, trzeba im ufać.
A nawet jeśli w końcu uznamy, że normalne to jednak nie jest, zawsze zostanie nam kolejny poziom wyparcia: jakoś to będzie. Że nie takiego “jakoś” sobie życzyliśmy, możemy zaś zrozumieć dopiero w jednym momencie. Gdy będzie już za późno.