“Czy on spał?” Posłanka-pielęgniarka komentuje lekarza-milionera
Joanna Wicha, posłanka Lewicy i pielęgniarka z ponad 30-letnim stażem, w rozmowie z “Faktem” podkreśla, że skala wynagrodzenia robi wrażenie.
– Mówimy przecież o bardzo młodym człowieku, który osiąga takie kosmiczne zarobki. Lekarzu, który jednocześnie pracuje właściwie w czterech miejscach, prowadzi działalność samorządową i jest aktywny medialnie. Dla mnie to po prostu jakiś absurd – mówiła.
– Wie pan, jaka była moja pierwsza myśl, kiedy o tym usłyszałam? Zastanawiałam się, czy ten pan w ogóle spał. Kiedy policzy się wszystkie przepracowane godziny, wychodzi ponad 330 godz. miesięcznie. To oznacza średnio około 11 godz. pracy dziennie, praktycznie bez przerwy. To jest naprawdę bardzo dużo – dodała.

Takich osób może być więcej
Stwierdziła, że takich osób jest więcej, tylko sprawy nie wychodzą na jaw, bo nie składają jawnych oświadczeń majątkowych. – Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia szpitali. Zdarza się, że dyrektorzy oferują lekarzom pracującym na SOR-ach nawet po 200 tys. zł miesięcznie, a mimo takich ofert nadal brakuje chętnych – podkreśliła.
Wicha przekonuje, że system powinien być uregulowany i powinna istnieć jasna ewidencja czasu pracy. – Bo dziś dochodzimy do sytuacji, w której lekarz według dokumentów pracuje niemal całą dobę. To jest po prostu fizycznie niemożliwe – powiedziała.