Mord na 19-latce. Ciotka ofiary: zaszedł ją nie wiadomo skąd
– Sprawca zadał jej kilka ciosów ostrym narzędziem w okolice szyi i klatki piersiowej – powiedziała WP prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Makabrycznego odkrycia na własnym podwórku miała dokonać matka dziewczyny. Mimo natychmiastowej pomocy 19-latka zmarła na miejscu.
Zabójstwo w Mszanie Górnej. Rodzina i sąsiedzi w szoku
W rodzinnym domu zamordowanej panuje żałoba. Dziennikarze “Faktu” dotarli do wstrząśniętych bliskich i sąsiadów. Z relacji cioci zamordowanej dziewczyny, która jako jedyna z rodziny odważyła się na krótką rozmowę, wynika, że sama tragedia rozegrała się w ułamku sekundy.
– Magda przyjechała z pracy, chciała wysiąść z samochodu, a on ją zaszedł nie wiadomo skąd. Tutaj, na progu to się stało – zrelacjonowała kobieta, dodając, że rodzice ofiary są w stanie skrajnego szoku i przebywają na silnych środkach uspokajających.
Z opowieści osób z najbliższego otoczenia wyłania się obraz zdesperowanego, niepogodzonego z rozstaniem mężczyzny, który systematycznie osaczał swoją byłą partnerkę. – Nigdy nie było z nią problemów. Grzeczna, ułożona, raczej trzymała wszystko w sobie – powiedziała gazecie jedna z koleżanek.
– Wiemy, że on ją stalkował, nie chciał odpuścić, był zły, że się rozstali – wyznała znajoma ofiary.

– Wiedzieliśmy, że ona się go bała, on ją trochę jakby stalkował. To mogę powiedzieć na pewno, kiedyś jej nawet opony poprzebijał w aucie – przyznała w rozmowie kolejna z koleżanek z pracy.
Według relacji bliskich mężczyzna miał regularnie zjawiać się w restauracji, w której pracowała Magdalena. Nękał 19-latkę telefonami i wiadomościami, chcąc zmusić ją do powrotu.
– Przychodził, gdy Magda miała zmianę, siadał, zamawiał piwo, patrzył w stronę kuchni i czekał – przekazała jedna z kobiet.
Sąsiedzi rodziny również nie kryją przerażenia po brutalnej zbrodni. – To dobra i spokojna rodzina. Nikt by się nie spodziewał, że ten Kacper uczyni coś tak potwornego. Szkoda Magdy, taka spokojniutka dziewczyna. Znam jej ojca i bardzo współczuję. Nie wiem, jak oni sobie z tym wszystkim poradzą – wyznał pan Józef, jeden z sąsiadów.

Ustalenia policji w sprawie samobójstwa w Małopolsce
Po ataku na byłą partnerkę sprawca uciekł z narzędziem zbrodni w kierunku pobliskiego kompleksu leśnego. Natychmiast zarządzono policyjną obławę. Następnego dnia przed godziną 8 rano załoga patrolującego śmigłowca zlokalizowała w trudno dostępnym terenie ciało mężczyzny. Wirtualna Polska dotarła do ostatecznych ustaleń policji w tej sprawie.
Czytaj także: Obława za Kacprem. Policja ujawnia nowe informacje. Znaleziono ciało
– Możemy już potwierdzić, że ujawnione we wtorek rano w masywie leśnym ciało należy do poszukiwanego 19-latka. Udział osób trzecich w śmierci mężczyzny został wykluczony. Ciało zostanie zabezpieczone do sekcji – przekazała w rozmowie z WP rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Limanowej aspirant sztabowy Jolanta Batko.
Z policyjnych informacji wynika, że obok ciała sprawcy odnaleziono nóż. Zabezpieczono go do specjalistycznych badań jako prawdopodobne narzędzie zbrodni. We wtorek prowadzono czynności procesowe zarówno na miejscu samobójstwa w lesie, jak i na terenie posesji, gdzie doszło do morderstwa.