Co najbardziej podrożało w sklepach? Jest nowy raport
Z raportu UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito wynika, że w lipcu br. ceny żywności oraz innych produktów codziennego użytku wzrosły w sklepach średnio o 1,9 proc. rok do roku. Największy wzrost odnotowano w kategorii napojów bezalkoholowych: +5,6 proc. rdr.
Wysokie podwyżki dotyczyły też innych grup: chemii gospodarczej (+5,4 proc.), pieczywa (+5,2 proc.) oraz słodyczy i deserów (+5,1 proc.). Wzrosty obejmowały również środki higieny osobistej (+3,9 proc.), karmy dla zwierząt (+3,8 proc.), warzywa (+3,7 proc.) i ryby (+3,6 proc.).
Ceny mięsa wzrosły rok do roku o 2,5 proc., owoców o 2,3 proc., dodatków spożywczych o 1,2 proc., a wędlin o 1,1 proc. Zestawienie obejmuje produkty codziennych zakupów, więc pokazuje zmiany widoczne bezpośrednio na sklepowych półkach.

Rosną ceny napojów i chemii gospodarczej. Eksperci o przyczynach
Autorzy raportu oceniają, że wzrost cen napojów może wynikać z presji kosztowej związanej z zapowiadaną podwyżką tzw. podatku cukrowego, a także z kosztów systemu kaucyjnego. “Sprawna obsługa zwrotu opakowań jest kosztowna, więc możliwe, że w jakimś stopniu próbuje się przerzucić ten koszt na nabywców” – zauważa dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.
W przypadku chemii gospodarczej eksperci wiążą podwyżki m.in. ze wzrostem kosztów produkcji. “Wytwarzanie tych produktów jest procesem energochłonnym. Wzrosły również koszty transportu” – wskazuje dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito.
Które kategorie zmieniły trend cenowy w lipcu?
Jak zwracają uwagę autorzy opracowania, w lipcu trzy kategorie przeszły ze wzrostów cen do spadków. Dotyczy to używek, które w czerwcu podrożały o 3,6 proc., a w lipcu lekko potaniały (o 0,1 proc. rdr). Podobną zmianę odnotowano w produktach sypkich (z +3,4 proc. do -1,4 proc.) oraz w artykułach dla dzieci (z +1,9 proc. do -2,7 proc.).
W raporcie wskazano, że zmiana trendu w dynamice cen używek to przede wszystkim efekt wyhamowania wzrostu cen kawy. Z kolei w przypadku produktów sypkich od kilku miesięcy widoczne jest falowanie wskaźników, na które wpływ mają głównie akcje promocyjne organizowane przez sieci handlowe.
Autorzy dodali, że skala i częstotliwość promocji zależą m.in. od stanu zapasów. Jak podano, w ostatnim czasie zapasy – poza cukrem – pozostawały stabilne.
Tanieją tłuszcze i nabiał
Największe spadki cen ponownie dotyczyły produktów tłuszczowych. Po obniżkach o 14,9 proc. w czerwcu, w lipcu ceny tej kategorii były niższe o 14,3 proc. rok do roku. Spadki pogłębiły się też w nabiale: po zniżce o 1,2 proc. w czerwcu, w lipcu wyniosły 2,9 proc. rdr.

W ocenie autorów raportu ceny produktów tłuszczowych mogą pozostać niskie przez dłuższy czas dzięki wysokim plonom rzepaku w ubiegłym roku i większej produkcji oleju. “Podobnie rzecz ma się z masłem – jego produkcja w pierwszych pięciu miesiącach była w Polsce o 22 proc. wyższa niż rok wcześniej” – zaznacza Szymański.
W raporcie opisano też, że w nieco mniejszej skali zwiększyła się produkcja nabiału. Podano przykład serów, gdzie wzrost produkcji wyniósł ok. 5 proc. Jednocześnie autorzy zwrócili uwagę na spadające ceny produkcji spożywczej. “Warto też pamiętać o spadających cenach produkcji spożywczej – np. w maju 2026 r. obniżyły się one o ok. 4 proc. rok do roku. Daje to sieciom handlowym przestrzeń do obniżek cen regularnych lub obejmowania tych produktów promocjami” – ocenia Szymański.
Czekają nas trudna jesień i zima?
W raporcie podkreślono również dużą rozpiętość zmian cen w poszczególnych grupach. Różnica między najbardziej drożejącą a najbardziej taniejącą kategorią sięgnęła w lipcu blisko 20 punktów procentowych.
Dr Rybacka zwraca uwagę na ryzyka związane m.in. z rynkiem paliw. “Biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną kształtującą ceny paliw, musimy mieć na uwadze, że wzrost cen w wielu kategoriach może być dopiero przed nami i nastąpi w okresie jesienno-zimowym. Odczuwalne podwyżki mogą nastąpić w kategoriach, które w lipcu wykazywały niższą dynamikę wzrostu cen” – podsumowuje.
Dane pochodzą z raportu “Indeks cen w sklepach detalicznych” przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito (dawniej Wyższa Szkoła Bankowa). Analiza objęła 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku; porównano ponad 103 tys. cen detalicznych z ponad 47,3 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych. Badanie uwzględniało dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry, które docierają z ofertą do większości konsumentów w Polsce.