Burze nad Polską. Grad i deszcz taki, że aż zrobiło się biało
W niedzielę w wielu miejscach kraju pojawiają się kolejne burze, którym towarzyszą intensywne opady deszczu, porywy wiatru, a lokalnie także grad. W internecie publikowane są nagrania pokazujące skalę zjawisk w kolejnych regionach Polski.
Jak opisuje synoptyczka TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek, nad Polską zalega masa ciepłego i wilgotnego powietrza zwrotnikowego, w którą “wbiła się” zatoka niżowa. W takich warunkach tworzy się tzw. linia zbieżności: gorące powietrze jest wypychane w górę, a to sprzyja rozwojowi i wypiętrzaniu chmur burzowych.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed wyładowaniami dla wszystkich województw. W większości kraju ostrzeżenia mają kolor pomarańczowy (II stopień). Równolegle obowiązuje też alert RCB.


Gdzie w niedzielę burze były najsilniejsze?
We wczesnych godzinach popołudniowych niebezpieczna pogoda dotarła do woj. śląskiego. Komórka burzowa pojawiła się m.in. nad Piekarami Śląskimi. Choć zanikła równie szybko, jak się rozwinęła, zdążyła przynieść bardzo intensywną ulewę.
Rozwiń
Nagranie z tego miejsca udostępniła Sieć Obserwatorów Burz. Widać na nim, że opad był gwałtowny i krótkotrwały, ale bardzo intensywny.
Rozwiń
Czy grad zagraża też innym regionom Polski?
Zagrożeniem w niedzielę nie jest wyłącznie silny deszcz. W różnych rejonach kraju pojawia się także grad, a z nieba spadają bryłki lodu, miejscami o dużych rozmiarach. Takie zjawiska notowano m.in. na Pomorzu Zachodnim oraz na Lubelszczyźnie.
Rozwiń Rozwiń Rozwiń
Rozwiń
Rano burza przeszła też przez Dobczyce w woj. małopolskim. Woda zalała drogi i piwnice, a na miejscu interweniowała straż pożarna.
Czytaj też: Wielki pożar na Pomorzu. Istnieje zagrożenie wybuchem

Jaki był bilans sobotnich interwencji strażaków?
Groźnie było również dzień wcześniej. W sobotę strażacy w całej Polsce podejmowali interwencje prawie 900 razy. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski. Na Dolnym Śląsku potężna burza z gradem uniemożliwiła start Grand Prix Polski w jeździe na żużlu we Wrocławiu. Zawody trzeba było przesunąć o ponad trzy godziny.
Przeczytaj również: Saszetkę położył na ławce. Nagle przepadła
Woda zalewała budynki parki oraz obiekty sportowe, a silny wiatr przewracał drzewa i uszkadzał dachy.