40 lat od “ręki Boga”. Gol Maradony urósł do mitu
Zaledwie cztery minuty później Maradona przejął piłkę ponownie, przebiegł ok. 60 m, minął czterech rywali i bramkarza, a potem trafił do pustej bramki. Ta akcja przeszła do historii jako “gol stulecia” i przyćmiła wcześniejsze złamanie przepisów. Argentyna wygrała wtedy z Anglią 2:1, a później sięgnęła po mistrzostwo świata po finale z RFN zakończonym wynikiem 3:2.

Według relacji argentyńskiego dziennikarza Andresa Burgo, autora książki “El Partido” (“Mecz”), reporterzy po spotkaniu próbowali skłonić Maradonę do przyznania się do winy. Piłkarz zaprzeczał. – Trochę głową Maradony, a trochę ręką Boga – mówił.
To właśnie wtedy narodziła się formuła, która przesunęła uwagę z oszustwa na legendę. Dopiero w autobiografii “El Diego” z 2000 r. Argentyńczyk przyznał, że użył ręki i czerpał przyjemność z oszukania angielskiej drużyny.
Skąd wzięły się fałszywe przeprosiny Maradony?
W 2005 r. podczas programu “La Noche del 10” Maradona powiedział: – Ani chwili nie żałuję, że strzeliłem tego gola ręką –. Na końcu przywołał też znane w kulturze hiszpańskojęzycznej przysłowie o “100 latach przebaczenia”, co część brytyjskich mediów odczytała jako skruchę. Trzy lata później tabloid “The Sun” opublikował na okładce tytuł “Maradona w końcu powiedział: przepraszam”, choć takie słowo nie padło w tym kontekście. Piłkarz odpowiadał potem, że nigdy nie przeprosił Anglii, a z redakcją wszedł w spór sądowy po niewypłaceniu wynagrodzenia za wywiad.