Zdradził, o czym rozmawiał z Kaczyńskim rok temu. “Kontrolowany podział”
W piątek Kaczyński poinformował, że “trzydziestu kilku” posłów jego formacji “zrezygnowało z członkostwa”, co we wtorek ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS. Jednym z posłów, którzy zostaną wykreśleni z członkostwa w PiS, jest Paweł Jabłoński.

Zwolennik Mateusza Morawieckiego, będąc gościem w studiu wPolsce24, wyraził niezrozumienie całej sytuacji. Jabłoński wrócił myślami do lipca ubiegłego roku, kiedy to spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim po wygranej w wyborach prezydenckich przez Karola Nawrockiego.
– Miałem wtedy spotkanie z panem prezesem Kaczyńskim. Byliśmy krótko po wygranych wyborach prezydenckich. Były pewne plany polityczne. Wszyscy żyli tym, że za chwilę jest szansa na odsunięcie Tuska od władzy – mówił Jabłoński.
Czy Kaczyński planował wcześniej rozłam na dwa skrzydła?
Wciąż obecny poseł PiS zdradził, że wówczas z ust prezesa Kaczyńskiego padła propozycja, by doprowadzić w partii do “kontrolowanego podziału”. To jego zdaniem mogłoby pomóc partii przyciągnąć nowych wyborców.
– Prezes Kaczyński zaczął analizować wynik Karola Nawrockiego z pierwszej tury i mówi, że te 29 proc. to jest mniej więcej nasz poziom poparcia. Dodał, że trzeba to jakoś rozbudować. Sam pan prezes wtedy mi osobiście zaczął mówić o kontrolowanym podziale w ramach jednej partii i takich dwóch skrzydłach. Umownie jednym miał kierować Przemysław Czarnek, a drugim Mateusz Morawiecki – ujawnił Jabłoński.

Członek Rozwój Plus podkreślił powód powstania stowarzyszenia. – My nigdy nie dążyliśmy do żadnego rozbicia PiS, do tworzenia osobnej partii. Stowarzyszenie zostało założone po to, żeby w ramach PiS iść trochę równoległą drogą, otwierać się na nowe środowiska, ale cały czas działać w ramach Prawa i Sprawiedliwości – zaznaczył.
Słowa Jabłońskiego o “kontrolowanym podziale” potwierdził Krzysztof Szczucki. “Potwierdzam. To był pomysł Jarosława Kaczyńskiego, o którym kilkukrotnie opowiadał” – przekazał członek stowarzyszenia Rozwój Plus.
Odwrotne oskarżenia padają ze strony przeciwników ludzi Morawieckiego, którzy zarzucają, że członkowie stowarzyszenia dążyli do wyjścia z PiS.