Trafiali statki jeden po drugim. 12 rosyjskich jednostek poszło na dno
“W nocy z 8 na 9 lipca, w ramach działań mających na celu osłabienie potencjału wojskowo-gospodarczego rosyjskiego agresora, oddziały Sił Obrony Ukrainy zadały cios szeregowi ważnych celów wojskowych i wojskowo-gospodarczych przeciwnika” – napisał sztab w komunikatorze Telegram.
Z komunikatu wynika, że celny atak dosięgnął łącznie 14 jednostek należących do Federacji Rosyjskiej, w tym 12 tankowców.
Przeczytaj też: Dwa miesiące dla Ukrainy. Prezydent Czech alarmuje ws. planów Putina
Cios w zaopatrzenie armii
Sztab sprecyzował, że zaatakowane statki odgrywały istotną rolę w funkcjonowaniu rosyjskiej machiny wojennej. Dostarczały one paliwa i smary rosyjskim formacjom zbrojnym.
Ich zadaniem był również transport ropy naftowej i produktów ropopochodnych z pominięciem międzynarodowych sankcji.

Zmasowane ataki dronów
Zdarzenie na Morzu Azowskim to kolejny w ostatnich dniach cios w rosyjskie zaplecze morskie. Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) major Robert “Madiar” Browdi przekazał w środę, że w ciągu 72 godzin drony uderzyły łącznie w 19 tankowców tzw. floty cieni.
Wojskowy poinformował także o ataku na drobnicowiec oraz prom w Kerczu na terenie okupowanego Krymu.
Rozwiń
Cios we flotę cieni. Zmasowany atak Ukrainy
“Flota cieni” to tankowce i inne statki handlowe wykorzystywane przez Rosję do transportu głównie ropy w celu uniknięcia sankcji nałożonych przez państwa Zachodu.
Są to zwykle jednostki o długim czasie eksploatacji i poważnie zużyte (wiek to nawet kilkadziesiąt lat), nieposiadające odpowiedniego ubezpieczenia, a tym samym – grożące wypadkiem i katastrofą ekologiczną o trudnej do wyobrażenia skali.
Ponadto statki te często ukrywają swoją lokalizację oraz realizują transfery ładunków na pełnym morzu tak, aby ukryć ich prawdziwe pochodzenie. Stwarza to dodatkowe ryzyko wystąpienia niebezpiecznych incydentów.