To przesądziło o losie Morawieckiego? Dostali sondaż
Za przeprowadzanie i interpretację takich analiz odpowiada na Nowogrodzkiej Piotr Agatowski. Choć formalnie pełni tylko funkcję społecznego doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, cieszy się on dużym zaufaniem partyjnego kierownictwa i zajmuje się badaniami na rzecz PiS w praktyce.

Według badań przedstawionych władzom Prawa i Sprawiedliwości hipotetyczna partia Morawieckiego – Rozwój Plus – zyskiwała zaledwie 2,8 proc. poparcia. Jednocześnie ocenia się, że PiS traciłoby na rzecz tego ugrupowania tylko 0,7 pkt proc. To relatywnie niewielka strata. Inne badania, np. zlecone przez “Super Express”, pokazywały różnicę wynoszącą 1,6 pkt proc.
Jak rozkłada się poparcie dla Rozwoju Plus?
Eksperci z otoczenia Morawieckiego z kolei wskazują na wyższe notowania. Badanie United Surveys by IBRiS przygotowane dla Wirtualnej Polski dawało aż 6,9 proc. poparcia dla Rozwoju Plus, natomiast wyniki Opinia24 dla Faktów TVN i TVN24 pokazywały 6,2 proc. Istnieją również mniej optymistyczne sondaże – Instytut Badań Pollster dla “Super Expressu” przyznawał 2,3 proc. poparcia.
Największym aktywem projektu Morawieckiego jest, według analiz, sam były premier. W jednym z sondaży przeprowadzonych przez “Super Express” zapytano, kto powinien zostać nowym prezesem PiS w przypadku odejścia Jarosława Kaczyńskiego. Wśród wszystkich respondentów 46 proc. wskazało na Morawieckiego, a na Przemysława Czarnka – 18 proc. W elektoracie PiS Morawiecki uzyskał 34 proc. wskazań, a Czarnek 21 proc.

Jak wyglądały negocjacje Morawieckiego z Kaczyńskim?
Podczas czwartkowego spotkania nie doszło do przełomu. Jarosław Kaczyński oczekiwał, że Mateusz Morawiecki oraz jego współpracownicy z PiS podpiszą lojalki i zawieszą działalność stowarzyszenia Rozwój Plus. Morawiecki odmówił i przedstawił 21 propozycji kompromisowych – m.in. ograniczenie liczby konferencji Rozwoju Plus czy powołanie wspólnej rady konsultacyjnej dla stowarzyszenia i partii.
Zgodnie z ultimatum władz PiS członkowie partii należący do Rozwoju Plus mieli czas do końca czwartku na podpisanie wymaganych deklaracji. Europoseł Daniel Obajtek jako jedyny wyłamał się z tej grupy. Otoczenie Kaczyńskiego prognozowało “lawinę” rezygnacji, ale współpracownicy Morawieckiego twierdzili, że rola Obajtka w stowarzyszeniu była wyłącznie symboliczna i nie angażował się on w jego działalność.