11 August, 2026

Skandal szpiegowski. Raporty z brytyjskiej marynarki szły prosto do Chin

Dziennik “The Telegraph” ujawnił, że drony obserwacyjne K3 Scout, należące do Royal Navy, zawierały chińskie podzespoły, które nawiązywały łączność z serwerem w Chinach. Dochodzenie wykazało, że kamery przesyłały tzw. komunikację pulsacyjną, czyli automatyczne dane potwierdzające, że urządzenia są aktywne i działają prawidłowo.

Skandal szpiegowski. Raporty z brytyjskiej marynarki szły prosto do Chin

Flota dronów o wartości 12 mln funtów jest używana przez Królewską Piechotę Morską od marca. Po odkryciu nieprawidłowości podczas rutynowej oceny podatności cybernetycznej brytyjskie Ministerstwo Obrony nakazało całkowite odłączenie kamer od internetu.

Obawy o bezpieczeństwo sił specjalnych

Sprawa wywołała obawy o bezpieczeństwo narodowe i ryzyko szpiegowania brytyjskiej armii. Drony K3 Scout stanowiły element przygotowań do brytyjskich misji w Zatoce Perskiej mających na celu zabezpieczenie żeglugi w Cieśninie Ormuz. Urządzenia znajdowały się również w pobliżu miejsc, w których odbywały się poufne spotkania dowódców sił specjalnych w bazie Special Boat Service (SBS) w Poole. Z ustaleń wynika, że kamery pozostawały aktywne nawet po wyłączeniu dronów.

Dostawcą floty była brytyjska firma Kraken Technology Group, która pozyskała kamery od podmiotu zewnętrznego. Sprzęt miał spełniać wymogi amerykańskiej ustawy NDAA i nie zawierać podzespołów od objętych ograniczeniami producentów.

Skandal szpiegowski. Raporty z brytyjskiej marynarki szły prosto do Chin

Reakcje Ministerstwa Obrony, dostawcy i opozycji

Rutynowa ocena podatności cybernetycznej ujawniła problem dotyczący podsystemu bezzałogowego statku nawodnego Kraken używanego przez Królewską Marynarkę Wojenną – powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony. Szczegółowe dochodzenie nie wykazało żadnych dowodów na dostęp do danych lub systemów Ministerstwa Obrony Narodowej, ich naruszenie lub transmisję na zewnątrz – dodał przedstawiciel resortu.

Skandal szpiegowski. Raporty z brytyjskiej marynarki szły prosto do ChinBrytyjska marynarka chce sojuszu flot 10 krajów. Na liście brak Polski

Głos zabrał również dostawca sprzętu. – Jesteśmy świadomi, że niektóre aparaty innych firm, zgodne z ustawą NDAA, zawierały niewielką liczbę podzespołów pochodzących spoza Wielkiej Brytanii. Po kompleksowym audycie przeprowadzonym przez Kraken i Królewską Marynarkę Wojenną jesteśmy przekonani, że żadne poufne informacje nie zostały udostępnione poza przewidzianymi kanałami, a wszelkie potencjalne luki w zabezpieczeniach zostały zidentyfikowane i zamknięte – powiedział rzecznik Kraken Technology Group.

Skandal szpiegowski. Raporty z brytyjskiej marynarki szły prosto do Chin

Czytaj też: Tusk spotkał się z gwiazdami “Rancza”. “Wilk syty i Wilkowyje City”

Przeczytaj również: Pobił metalową rurką. 44-letni Ukrainiec w areszcie

– Gdy kamery zbudowane na chińskich częściach zostaną znalezione i nagrają nasze siły specjalne, ich twarze, szkolenie i działania, nie powinniśmy być zaskoczeni, wręcz przeciwnie: powinniśmy być wściekli, że wciąż nie uświadomiliśmy sobie realiów zagrożenia, z jakim się mierzymy – powiedziała Alicia Kearns, minister bezpieczeństwa w gabinecie cieni Konserwatystów.

Podobne artykuły