Putin szykuje kolejną aneksję? Państwa NATO biją na alarm
Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy wystosowały stanowczy i bezpośredni komunikat uderzający w politykę Władimira Putina. Cztery kraje NATO wspólnie potępiły utrzymującą się od kilkunastu lat rosyjską okupację Abchazji i Osetii Południowej – dwóch separatystycznych regionów leżących na terytorium Gruzji.
Czytaj także: Abchazja. Krwawe porachunki w parlamencie. Nie żyje poseł, drugi jest ranny
Dokument opublikowano w związku z 18. rocznicą wybuchu wojny w Gruzji. To właśnie 7 sierpnia 2008 r. Moskwa rozpoczęła zbrojną interwencję w tym kaukaskim państwie, w wyniku której doszło do ostatecznego oderwania obu terytoriów od Tbilisi. Europejskie potęgi przypomniały w oświadczeniu o “poważnych konsekwencjach rosyjskiego imperializmu”.
“18 lat po rosyjskiej agresji potwierdzamy nasze pełne poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji w granicach uznanych na arenie międzynarodowej” – czytamy w opublikowanym dokumencie.

Militaryzacja regionu zagraża stabilności Europy
Kraje będące sygnatariuszami oświadczenia stanowczo przypomniały, że rosyjskie siły zbrojne stacjonują na kontrolowanych terenach nielegalnie i wbrew zapisom zawartym w porozumieniu pokojowym kończącym wojnę.
“Ponownie potępiamy utrzymującą się obecność wojskową Rosji w okupowanych, separatystycznych regionach Abchazji i Osetii Południowej, co stanowi naruszenie prawa międzynarodowego oraz zobowiązań Rosji wynikających z sześciopunktowego porozumienia z 12 sierpnia 2008 r.” – podkreślili zachodni liderzy.
W ocenie przedstawicieli państw NATO nieustanna militaryzacja obu spornych terytoriów stanowi bardzo poważne zagrożenie. To alarmujące nie tylko dla samej suwerennej Gruzji, ale wpływa też bezpośrednio na stabilność całego regionu kaukaskiego oraz Europy.

Obawy o aneksję Osetii Południowej
W oświadczeniu wyrażono również poważne zaniepokojenie najnowszymi działaniami dyplomatycznymi Moskwy. W maju 2026 r. Rosja podpisała z separatystycznymi władzami Osetii Południowej nowe porozumienie o “pogłębieniu sojuszu i współpracy”. Rządy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch określiły ten krok jako rażące złamanie prawa międzynarodowego.
Co więcej, kraje NATO zwróciły uwagę na fakt, że Moskwa mianowała niedawno własnego obywatela na stanowisko przywódcy Osetii Południowej. Tego typu ruchy interpretowane są jako przygotowania do wchłonięcia separatystycznego regionu.
“Dokument ten, a także mianowanie obywatela Rosji na stanowisko szefa regionu, budzą obawy dotyczące możliwej pełnej aneksji regionu, co spotkałoby się z odpowiednią reakcją” – podsumowano w dokumencie.