Pościg ulicami Czerniewic. Kierowca ciężarówki zwiał służbom do lasu
Akcja rozpoczęła się w czwartek, kiedy patrol KAS zatrzymał pojazd do kontroli w pobliżu Czerniewic przy drodze S10. Kierowca został poproszony o przestawienie pojazdu w bezpieczne miejsce. Zamiast wykonać polecenie, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać autostradą A1 w kierunku Łodzi.
Rozwiń
Jak przebiegał pościg za ciężarówką z niebezpieczną substancją?
Funkcjonariusze KAS natychmiast podjęli pościg. Przy węźle Ciechocinek wyprzedzili ciężarówkę i starali się zatrzymać ją przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych oraz komunikatu z poleceniem zjazdu na parking. Kierowca nadal nie podporządkował się poleceniom. Co więcej, w trakcie prób zatrzymania dwukrotnie uderzył w radiowóz KAS, próbując zepchnąć go z autostrady. Po wezwaniu wsparcia przez policję ciężarówka staranowała blokadę ustawioną przez funkcjonariuszy i kontynuowała jazdę.

W końcu pojazd został odnaleziony na skraju lasu po tym, jak uderzył w drzewo. Kierowca opuścił pojazd i zbiegł do okolicznego lasu, pozostawiając ślady mogące ułatwić jego identyfikację. Do tej pory nie udało się go jednak złapać.
Co odkryto w ciężarówce?
Mundurowi rozpoczęli dokładne przeszukanie przewożonych ładunków i kabiny pojazdu. Na naczepie mundurowi znaleźli 12 pojemników typu mauzer z cieczą. W kabinie pojazdu funkcjonariusze znaleźli dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy oraz znaczną ilość gotówki. Ustalono, że kierowca prowadził pojazd bez karty kierowcy w tachografie.

Pojemniki, które znajdowały się w naczepie, zostały poddane wstępnym badaniom chemicznym przez patrol chemiczny Państwowej Straży Pożarnej z Torunia. Analiza wykazała, że zawierają one żrące substancje zasadowe, głównie wodorotlenki. Substancje mogą stanowić szczególnie niebezpieczne odpady. Wszystkie zidentyfikowane materiały zostały zabezpieczone przez służby na miejscu zdarzenia.






