Spór w PiS. Czarnek: patrzyłem z zażenowaniem
– Z dużym zażenowaniem patrzyłem na to, co się dzieje, zwłaszcza kiedy niektórzy moi koledzy, którzy są z tego stowarzyszenia Rozwój Plus, pisali o jakiejś grupie intrygantów – mówił w rozmowie z RMF FM Przemysław Czarnek.
– Byłem na posiedzeniu Komitetu Politycznego. Byli wszyscy, z wyjątkiem Mateusza Morawieckiego. Byli także stronnicy Mateusza Morawieckiego i byli za tą uchwałą, która została podjęta na wniosek pana prezesa. Więc ci, którzy dzisiaj piszą, że to jest grupa intrygantów, mówią również o Jarosławie Kaczyńskim, o Piotrze Glińskim, Joachimie Brudzińskim, o Adamie Bielanie, o Ryszardzie Terleckim. To jest jakiś skandal, co się dzieje – podkreślił.

– Ale nie mam wpływu na wszystko. A przyzwyczaiłem się również do pewnej rzeczy, która mi służy, że jak nie mam na coś wpływu, to się tym nie przejmuję – dodał.
Przemysław Czarnek wyraził zdziwienie, zażenowanie i rozczarowanie postawą stronników Mateusza Morawieckiego. Wskazał na niekonsekwencję w ich zachowaniu
– Nikt nawet jednego słowa nie powiedział przeciwko uchwale. Co więcej, dotychczasowi zwolennicy nurtu Mateusza Morawieckiego w naszej partii byli również za tą uchwałą, w wypowiedziach swoich. Więc wydawało mi się, że sprawa jest na tyle oczywista i prosta – mówił Czarnek.
“Proszę o odrobinę refleksji”
– Tu się zrobił ogromny problem i chciałbym tylko zaapelować z tego miejsca do moich wszystkich przyjaciół o odrobinę refleksji, troszkę lodu dzisiaj przy tym 30 stopniowym upale – zaznaczył.
– Jeśli oni wszyscy, moi przyjaciele, jednak podejdą do tej uchwały tak jak wszyscy ci, co byli obecni na prezydium komitetu politycznego i wypełnią oświadczenie, które ja za chwilkę wypełnię, jak tylko od pana odejdę ze studia i pojadę do klubu parlamentarnego, to wszystko będzie w porządku i zajmiemy się tym, czym powinniśmy, czy powinniśmy się zajmować, czyli Tuskiem, koalicją, która się rozpada – podkreślił.