16 July, 2026

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?

Z map udostępnionych przez IMGW wynika, że w czwartek 16 lipca, w najcieplejszym momencie dnia na zachodzie kraju odnotujemy przyjemne 28-29 st. C. Słońce mocno dogrzeje mieszkańców Ziemi Lubuskiej, Gorzowa Wielkopolskiego i Szczecina.

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?

Jednak to piątek, 17 lipca, będzie zdecydowanie najgorętszym dniem w prezentowanym horyzoncie czasowym. Z wyliczeń modelu ECMWF wyraźnie wynika, że czeka nas prawdziwy, choć bardzo krótki, wybuch ciepła. Gorące, zwrotnikowe powietrze wedrze się do Polski od południa i obejmie swoim zasięgiem niemal cały kraj. Na Ziemi Łódzkiej, w rejonie Kielc, Częstochowy, a także na południu – w okolicach Krakowa i Katowic – termometry wskażą w ciągu dnia maksymalnie aż 31 st. C.

Niewiele chłodniej będzie na zachodzie: we Wrocławiu, Poznaniu czy Opolu wartości maksymalne osiągną 29-30 st. C. Niższe temperatury będą jedynie nad samym morzem oraz w najwyższych partiach Tatr, gdzie spodziewamy się od 22 do 26 st. C.

Chłodny front wypycha upał. Pogoda pod znakiem zmian

Ekstremalne ciepło i chwilowa fala upałów nie zabawią w Polsce długo. Już w sobotę, 18 lipca, rozpocznie się proces wypychania gorącego powietrza na wschód i południowy wschód. O ile na Podkarpaciu, Zamojszczyźnie, czy w okolicach Rzeszowa, Tarnowa i Lublina termometry wciąż wskażą w ciągu dnia wysokie 27-28 st. C, to na Pomorzu Zachodnim, w Koszalinie, Świnoujściu i Szczecinie widoczne będzie ochłodzenie. Maksymalna temperatura w dzień wyniesie tam zaledwie od 20 do 22 st. C.

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?

Niedziela (19 lipca) przyniesie dalsze wyrównanie termiczne w całym kraju – od zaledwie 20 st. C na krańcach północno-wschodnich, przez 24-25 st. C w pasie od centrum po zachód, aż do umiarkowanych 27 st. C w okolicach Przemyśla i Zamościa.

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?
Prognoza na 10 dni © IMGW

Głębokie ochłodzenie na początku tygodnia. Prognoza pogody niczym jesienią

Jeśli ktoś liczył, że chłodniejsze epizody to już przeszłość, początek kolejnego tygodnia zafunduje srogie rozczarowanie. Prognoza pogody na poniedziałek i wtorek (20-21 lipca) zapowiada wyjątkowo silne ochłodzenie. Z północy zacznie napływać do nas zimne powietrzne.

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?

We wtorek, 21 lipca, Polska zostanie wręcz podzielona termicznie. Najniższe wartości w ciągu dnia zanotujemy na Suwalszczyźnie, Podlasiu, w rejonie Łomży, Białegostoku, a także na Mazurach. Tam w najcieplejszym momencie dnia termometry wskażą zaledwie od 13 do 15 st. C. To wartości przypominające raczej wczesną wiosnę, a nie środek polskiego lata. Równie chłodno, a miejscami wręcz zimno, będzie wysoko w górach – na Podhalu wskaźniki mogą pokazać jedynie 13 st. C.

Nieco lepiej sytuacja ukształtuje się w tym czasie na zachodzie i południowym zachodzie – Dolny Śląsk czy Ziemia Lubuska odnotują maksymalnie 19-20 st. C.

Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?Pogoda da się we znaki. Najnowsza prognoza IMGW Pogoda załamie się w ciągu kilku dni. A co potem?

Umiarkowane ocieplenie pod koniec lipca. Kiedy wróci pogoda na plażę?

Zimne masy powietrza utrzymają się nad Polską przez kilkadziesiąt godzin. W środę, czwartek i piątek (22-24 lipca) temperatura w dzień na przeważającym obszarze kraju będzie oscylować w stabilnych, ale mało wakacyjnych granicach od 17 do 21 st. C. Najchłodniejszymi regionami pozostaną niezmiennie góry, z ekstremami na poziomie zaledwie 11-14 st. C, oraz wschodnia ściana Polski.

Dopiero w sobotę, 25 lipca, modele numeryczne przewidują powolne, ale systematyczne ocieplenie. Temperatury ponownie zaczną piąć się w górę, a proces ten wystartuje od naszych zachodnich granic. W rejonie Wrocławia, Legnicy i Jeleniej Góry maksymalne wartości mogą znów sięgnąć 24-25 st. C, zwiastując powrót bardziej wyczekiwanej, cieplejszej aury. Na Suwalszczyźnie jednak wciąż będzie to dość rześkie 19-20 st. C.

Podobne artykuły