04 July, 2026

Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. “Był spalony”

Relacje przedsiębiorców pogrzebowych i byłych współpracowników, opisane przez Onet, rysują wieloletni wzorzec nadużyć. Habowski miał działać od 2011 r. w Zagłębiu i na Śląsku, by później przenieść się do Warszawy, gdzie od 2021 r. kierował prosektorium Szpitala Południowego. Po pierwszych publikacjach o nielegalnym handlu ciałami został zwolniony, a śledczy rozpoczęli czynności wstępne.

Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. "Był spalony" Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. "Był spalony"Trzaskowski wraca do sprawy szpitala i uderza w PiS. "To jest jakiś żart"

Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. “Był spalony”

W rozmowach cytowanych przez Onet przewijają się identyczne oskarżenia: zawyżone i “podwójne” stawki, nachalna sprzedaż usług oraz lekceważenie standardów. Pojawia się także szacunkowy “cennik” usług w prosektorium: 100 zł za zgodę na wydanie ciała, 500 zł za przygotowanie, 1 tys. zł za balsamację i co najmniej 1,5 tys. zł za “polecenie” firmy rodzinie.

Według osób z branży kojarzono go z agresywnymi zachowaniami i budowaniem wpływów. – Miał plecy w Południowym i przez lata był nie do ruszenia – relacjonuje jeden z rozmówców w materiale Onetu. Inny przedsiębiorca z Warszawy opowiada o odbiorze ciała po sekcji, którego brzuch nie został zszyty, co miało być formą odwetu za brak zleceń płatnych.

Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. "Był spalony" Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. "Był spalony"Kolejny poważny błąd w Szpitalu Południowym. Tym razem przy in vitro

Z relacji wynika, że podobne praktyki prowadzono wcześniej na Śląsku. U nas, na Śląsku, był całkowicie spalony. Musiał uciekać – mówi osoba z branży.

Proponował mi handlowanie ciałami ze szpitalem MSWiA w Katowicach. Na koniec jeszcze mnie okradł twierdzi właściciel jednego ze śląskich zakładów.

Nowe relacje o byłym szefie prosektorium Szpitala Południowego. "Był spalony"

W materiale przywołano też okres pracy na Solcu i w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach, gdzie miał konfliktować zespół i “zbierać haki”.

Dziennikarze Onetu próbowali skonfrontować się z Habowskim. Podczas spotkania w prosektorium Szpitala Południowego odmówił jednak rozmowy i zamknął im drzwi przed nosem.

Po publikacjach o nielegalnych praktykach w Warszawie szpital rozwiązał z nim umowę w trybie natychmiastowym. Dodatkowo w stołecznych szpitalach ruszyły kontrole prosektoriów i zasad współpracy z firmami pogrzebowymi.

Podobne artykuły