Nawrocki o Szpitalu Południowym: “Polska nie będzie tak wyglądać”
Prezydent, spotykając się w sobotę w Grabówce z mieszkańcami powiatu wodzisławskiego, nawiązał do informacji dotyczących Szpitala Południowego w Warszawie. – Legitymacja partyjna nie może w Polsce decydować o tym, czy ktoś dostanie się do lekarza, czy nie dostanie się do lekarza – powiedział Karol Nawrocki.
Według doniesień portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym oraz radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał podczas specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Serwis przekazał też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Nawrocki zestawił te informacje z sytuacją w Wodzisławiu, gdzie – jak mówił – organizowana jest publiczna zbiórka pieniędzy. Podkreślił, że zbierane ma być 4,7 mln zł, by uratować oddział położniczo-ginekologiczny.
Co prezydent powiedział o “gabinetach VIP” w szpitalach?
W trakcie spotkania prezydent odniósł się też do kwestii przywilejów w ochronie zdrowia. – W Wodzisławiu organizuje się publiczną zbiórkę środków finansowych, chce się uzbierać 4,7 miliona złotych, żeby uratować oddział położniczo-ginekologiczny, podczas gdy w tym samym czasie człowiek z legitymacją partyjną w Szpitalu Południowym w Warszawie bierze 1,5 miliona złotych nie wiadomo za co, a tu kobiety nie mają gdzie rodzić – mówił Nawrocki.
Prezydent zaznaczył, że społeczna akceptacja dla takich praktyk się wyczerpuje. W jego ocenie problem ma wymiar szerszy niż pojedynczy przypadek. – To jest rzecz, którą naród polski odrzuca jednoznacznie. (…) Państwo, w którym legitymacja partyjna decyduje o tym, że ktoś może skorzystać z saloniku VIP, jest niedopuszczalne – zaznaczył Nawrocki.
Dodał też, że nie ma jasności, gdzie jeszcze mogło dochodzić do podobnych sytuacji. – Dziś tak naprawdę nie wiemy, w ilu jeszcze szpitalach działają salony VIP, gabinety dla najważniejszych osób, które mogą wejść tam na legitymację partyjną, a Polacy czekają w długich kolejkach na dostanie się do SOR-u, na ginekologię, na położnictwo – mówił.
Jakie decyzje podjął Dawid Kacprzyk i co oddał szpitalowi?
W poniedziałek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Lekarz zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy.

Jednocześnie sprawę bada prokuratura, a osobne postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska. W Szpitalu Południowym trwa kontrola ratusza i Narodowego Funduszu Zdrowia. Kontrole i audyty mają szerszy zakres: audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.
Czytaj też: Co o Polsce może myśleć Zełenski? Polacy zabrali głos
Przeczytaj także: Rosyjskie media reagują na decyzję Nawrockiego. Propaganda w euforii
Kto kontroluje Szpital Południowy i co zapowiedział Waldemar Żurek?
W piątek odwołano Radę Nadzorczą Szpitala Południowego. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura sprawdzi, czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ, placówkę skontroluje także Państwowa Inspekcja Pracy (PIP).