Morozowski chciał przekazać to żonie. Poruszające słowa na pogrzebie
Wskazała na przełomowe wydarzenia z jego programów (prowadzonych m.in. z Tomaszem Sekielskim), w tym na gest prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który na antenie przeprosił Donalda Tuska za sprawę “dziadka z Wehrmachtu” czy też ogłoszenie przez Jana Rokitę odejścia z polityki, przypominając, że polityk świadomie wybrał do tego właśnie program Morozowskiego, ponieważ cenił jego pracę.
We wspomnieniach Wielowieyskiej pojawił się też wątek ujawnienia przez Renatę Beger kulis polityki i próby przekupywania posłów stanowiskami przez większość rządzącą i wywiadu Morozowskiego z gen. Wojciechem Jaruzelskim.
Dziennikarka przytoczyła również anegdotę z Charytatywnego Balu Dziennikarzy, gdy prezydent Lech Kaczyński powiedział do Morozowskiego: “Panie Andrzeju, myślę, co myślę o Wojciechu Jaruzelskim, ale byliście wobec niego bardzo brutalni”.
Wielowieyska zaznaczyła, że Morozowski budził emocje, ale traktował wszystkich polityków jednakowo – niezależnie od opcji, z której pochodzili. Nigdy nie ulegał naciskom, nie był koniunkturalny i zawsze bezkompromisowo mówił to, co myślał.

Dominika Wielowieyska wspomina Andrzeja Morozowskiego
Drugim przesłaniem, które zdaniem dziennikarki Morozowski chciał po sobie zostawić, była bezgraniczna miłość do życia, rodziny i swojego zawodu. Wielowieyska podkreśliła, że dziennikarz nie chciał umierać i walczył do końca.
– Andrzej kochał życie. Nie chciał odchodzić. Kochał życie, kochał to, co robił. Kochał swoją rodzinę i ja myślę, że to przesłanie, które chciał nam zostawić, żebyśmy to życie kochali, żebyśmy żyli na maksa. Żebyśmy wykorzystali to życie niezależnie od tego, jak wiele rzeczy, o których nie chcemy myśleć, by nas spotkały, że chciał, żebyśmy wszyscy żyli pełnią życia, walczyli o to życie i na pewno jestem pewna, że chciał, aby to dzisiaj wybrzmiało – mówiła.

Za najważniejszy punkt całej przemowy Wielowieyska uznała jednak oddanie hołdu żonie zmarłego. Podkreśliła, że Agata Nowakowska-Morozowska była dla Andrzeja – oraz dla całego ich środowiska “wzorem niezłomności, moralności oraz niezwykłym autorytetem intelektualnym”.
Zaznaczyła, że żona była dla Morozowskiego najważniejszą recenzentką jego pracy dziennikarskiej. – Często surową, ale była po prostu tak ważną osobą dla niego i dla nas, że chciałabym, żeby to wybrzmiało. I jestem pewna, że wszystko to, co powiedziałam o Agacie, używając tych górnolotnych słów, że wszystkiego tego Andrzej oczekiwał od nas, żeby to właśnie dzisiaj także wybrzmiało – zakończyła.