Mężczyzna pod Śnieżką bez dokumentów. Czeska policja: to Polak
Słowa koleżanki z Czech zaskakują policjantów z Jeleniej Góry. – Nie mamy informacji o tym by Czesi kogoś znaleźli i by to był obywatel Polski. Nikogo w ostatnich dniach w Sudetach nie szukaliśmy. Nikt nie jest zaginiony. Być może oni kontaktują się bezpośrednio z Warszawą i stąd my na razie nic nie wiemy – mówi podinsp. Edyta Bagrowska, z KMP w Jeleniej Górze.

Kulisy sprawy
Przypomnijmy, w środę, 5 sierpnia, tuż przed godz. 20 ratownik zgłosił policji, że widzi nieznanego mężczyznę leżącego przed bazą w Pecu pod Śnieżką. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że nie można z nim nawiązać kontaktu. Ratownicy przewieźli go do szpitala.
Policja podała, że mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów. “Mężczyzna nie przedstawił żadnych dokumentów tożsamości ani nie odpowiadał na pytania policjantów” – przekazała w komunikacie porucznik Šárka Pižlová z czeskiej policji. Jak wynika z tych informacji, w weekend widziano go już wcześniej w okolicy przystanku autobusowego.
Lekarze wykluczyli, że był pod wpływem alkoholu lub innych substancji uzależniających.