Podrabiają produkty Biedronki w Ukrainie? Sieć zabiera głos
Według ukraińskiej organizacji w maśle “Mleczna Dolina” znajdowało się 94 proc. tłuszczów roślinnych, a w maśle firmy Mlekovita 82 proc.
Podobne wartości wykryto w serach. W serze brie Mlekovity zamienniki tłuszczu mlecznego miały stanowić 34 proc., natomiast w goudzie Polmleku aż 95 proc.
“To nie jest ser” – skomentował wyniki badań Maksim Niesmijanow.
Przeczytaj też: Uszkodzone dachy, ranni i tysiące akcji. Żywioł uderzył w Polskę
Biedronka odpiera zarzuty i mówi o krokach prawnych
Do doniesień odniosła się Biedronka. W oświadczeniu przesłanym portalowi Interia Biznes sieć podkreśliła, że w ogóle nie prowadzi sprzedaży na terytorium Ukrainy.
Biuro prasowe zwróciło również uwagę na istotny szczegół widoczny na opublikowanych w sieci zdjęciach.”Produkt na zdjęciu nie jest w aktualnym opakowaniu, które zmieniliśmy kilka lat temu, a więc nie pochodzi z naszego sklepu” – przekazało biuro prasowe Biedronki.

Przedstawiciele sieci zaznaczyli, że na podstawie udostępnionych informacji nie są w stanie ocenić jakości produktów, sposobów ich powstania ani metodologii samego badania.
Biedronka zapowiedziała możliwość podjęcia kroków prawnych w tej sprawie.
Rozwiń