Koszmar po grillu. Samochód dachował, jedna osoba nie żyje
Policjanci z Kartuz relacjonowali, że nastolatek stracił panowanie nad autem. Zjechał na pobocze, wpadł do rowu, a samochód dachował.
Co ustaliła policja w Kartuzach po wypadku w Mściszewicach?
W wyniku wypadku ciężko ranny został 17-letni pasażer. Policja podkreśla, że to właśnie on był wśród osób, które jechały na dachu. Chłopak trafił do szpitala, jednak mimo wysiłków lekarzy zmarł. Pozostali uczestnicy zdarzenia nie odnieśli poważnych obrażeń.
Funkcjonariusze wskazują, że wszyscy uczestnicy wypadku to osoby w wieku od 14 do 18 lat. Większość z nich była pod wpływem alkoholu, w tym także osoby nieletnie.

Dlaczego sprawa trafi do sądu rodzinnego?
Policja przeprowadziła z nastolatkami czynności procesowe. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, młodzi ludzie sami przyznali, jak podróżowali i ile osób jechało autem. Młodzież wcześniej miała bawić się na grillu, a nocna przejażdżka zakończyła się tragedią.
Czytaj też: Wstrząs w kopalni Lubin. Trwa ewakuacja górników
Przeczytaj również: Rodzina poszła na spacer. Tajemnicze odkrycie w niemieckim lesie
Kierującego zatrzymali policjanci. Pod nadzorem prokuratora trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności i przyczyn zdarzenia. Sprawa ma trafić m.in. do Sądu Rodzinnego.