Czarnek mówi o Ukrainie. Padły szokujące słowa w rocznicę
Przypomnijmy, że na początku 2025 r. Ukraina zdjęła zakaz wykonywania ekshumacji, który obowiązywał od 2017 r. i był odpowiedzią na zdemontowanie pomnika UPA w Hruszowicach. Następnie Ukraina zgodziła się na realizację czterech z 26 wniosków o przeprowadzenie prac poszukiwawczych złożonych przez Instytut Pamięci Narodowej. Osiem wniosków zostało odrzuconych, a w sprawie 14 strona ukraińska nie udzieliła odpowiedzi. IPN jest główną polską instytucją odpowiedzialną za tę kwestię.
Czarnek o rzezi wołyńskiej
– To jest przeszłość, o którą walczymy, która musi zostać upamiętniona. To są ofiary pomordowane w sposób tak brutalny, że trudno nawet o tym mówić. Przeszłość, która każe nam żądać ciągle i do skutku ekshumacji wszystkich pomordowanych, leżących dzisiaj w polach Ukrainy – mówił Czarnek.

W dalszej części wypowiedzi wiceprezesa PiS padły niefortunne słowa o “ideologii nazistowskiej na Ukrainie”. W ten sposób Czarnek odniósł się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
– To, co jest jeszcze ważniejsze, to teraźniejszość i przyszłość. Otóż my dzisiaj mamy moralny obowiązek krzyczeć do wszystkich stolic europejskich i światowych o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie. Inaczej tego nazwać nie można, jeżeli ktoś nazywa jednostkę wojskową imieniem bohaterów UPA, czyli tych zbrodniarzy, którzy wymordowali sposób najbardziej bestialski polskie rodziny, polskie matki, polskich ojców i dzieci w sposób brutalny – podkreślił polityk PiS.
– Jeśli ktoś nazywa ich dzisiaj bohaterami, to niczym to się nie różni, jakby nazwać jednostkę wojskową w Niemczech imieniem Adolfa Hitlera, Rudolfa Hessa czy różnych innych formacji niemiecko-nazistowskich. Dla wszystkich jest oczywiste, że nazizm niemiecki, który miał dokładnie to samo założenie – czystki etniczne i doprowadzenie do czystej rasy na ziemiach zamieszkiwanych przez Niemców – niczym się nie różni od tego, co chcieli zrobić Ukraińcy i zrobili w efekcie – ogłosił Czarnek.
Powielanie propagandy Putina
Wypowiedź kandydata PiS na premiera o ideologii nazistowskiej na Ukrainie wpisuje się niefortunnie w propagandową narrację Kremla. Rosyjskie władze wykorzystują narrację o rzekomym nazizmie na Ukrainie jako główny pretekst do uzasadniania agresji militarnej. Międzynarodowa społeczność i eksperci uznają te oskarżenia za dezinformację.

– Dlaczego pozwala się dzisiaj Ukraińcom na gloryfikowanie morderców i zabójców-współpracowników III Rzeszy? – kontynuował w sobotę Czarnek. – Dlaczego dzisiaj pozwala się Ukrainie na gloryfikowanie idei banderyzmu tożsamej z ideą narodową? Dlaczego nie reaguje się w wystarczający sposób na to, co robi Zełenski w sposób bezwstydny? – kontynuował wypowiedź Czarnek, zarzucając bezczynność Unii Europejskiej i polskim władzom.
Przypomnijmy, że pod koniec czerwca m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz krytycznie wypowiedział się ws. dołączenia Ukrainy do Unii Europejskiej. – Nie wolno (w UE, przyp. red.) stawiać na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską. Z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie (…). Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej – oświadczył.
Z kolei Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie nad niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia “Bohaterów UPA”.
Donald Tusk opublikował w sobotę nagranie. Ogłosił, że w Warszawie stanie mur pamięci z nazwiskami ofiar zbrodni wołyńskiej. “Naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale też sposobem przezwyciężenia bolesnej przeszłości na rzecz lepszej przyszłości jest prawda. A prawda to wskazanie i nazwanie winnych. To potępienie jednoznaczne tej zbrodni” – powiedział premier.