11 July, 2026

Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]

Strategia komunikacyjna rządu od pewnego czasu polega na rozmyciu tematu konkretnego polityka partii rządzącej, który nigdy nie powinien sprawować ważnych stanowisk w Szpitalu Południowym, i skierowaniu uwagi wyborców na lekarzy i ogólnie na problemy systemu ochrony zdrowia. Z afery uderzającej w KO, bo potwierdzającej sugestie opozycji, że jest ona partią elit, którym funduje saloniki VIP, zaniedbującą potrzeby “zwykłych ludzi”, przechodzimy gładko do debaty o służbie zdrowia w ogólności.

Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]

A jak wiadomo, jej problemy nie zaczęły się w 2023 r. i każdy specjalista potwierdza, że są dziedzictwem zaniedbań ze strony poprzednich ekip rządzących – od prawa do lewa. Jeśli zatem winni są wszyscy, to znaczy, że nikt nie jest winny. Może jakaś ogólnie definiowana “klasa polityczna”, ale nie konkretna partia.

Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]Dyrektor szpitala obejrzał konferencję ministry. Ujawnia nowy skandal. "Lekarze turyści"

I właśnie taki jest cel KO – rozmasować aferę, która mogła bardzo boleśnie ją uderzyć, w niekończącą się i niekonkluzywną dyskusję wszystkich ze wszystkim o wszystkim. Mam wrażenie, że to się rządowi udaje.

Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]

Nikt już nie mówi o Dawidzie Kacprzyku

Zwłaszcza że dochodzą nowe fakty – na przykład o tym, że jakiś radny PiS przeszedł operację w swoim powiatowym szpitalu w czasie, gdy ów szpital zawiesił na jakiś czas wykonywanie wszelkich operacji. Albo że za rządów PiS dwóch zaradnych neurochirurgów wynegocjowało w zaprzyjaźnionej placówce kontrakt, dzięki któremu zarabiali 26 tysięcy złotych… za godzinę. Za chwilę nasza uwaga będzie skoncentrowana na propozycjach minister zdrowia – na ich plusach i minusach. I tak dalej…

Nikt już nie mówi o Dawidzie Kacprzyku, od którego wszystko się zaczęło. Nic lepszego nie mogło spotkać KO – jej liderzy sprytnie zarządzili kryzysem wizerunkowym, który mógł się dla nich bardzo źle skończyć. Zamiast tego mamy ogólnopolską debatę o systemie ochrony zdrowia. Dla osiągnięcia tego celu premier nie zdymisjonował ministry zdrowia (bo to by oznaczało przyznanie się do błędu), lecz nakazał jej zaproponować jakiś pakiet reform, żeby publicyści i “lud” mieli nad czym debatować, odsuwając na dalszy plan polityczny charakter afery, od której wszystko się zaczęło.

Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]Skandale w kolejnych szpitalach. Jest reakcja z rządu Komunikacyjne aikido Tuska [OPINIA]

Władza może wyjść z tego zakrętu bez szwanku – bo potrafiła narzucić narrację i skierować gniew społeczny na lekarzy oraz na “system”. Gdyby jeszcze na końcu okazało się, że prezydent zawetuje ustawy wprowadzające jakieś mniej czy bardziej sensowne reformy, rząd Tuska będzie mógł odtrąbić PR-owe zwycięstwo i obarczyć Karola Nawrockiego (i szerzej – PiS) za brak poprawy w ważnej dla wyborców dziedzinie życia. To byłby naprawdę majstersztyk godny mistrzów aikido, którzy pokonują przeciwników, wykorzystując ich siłę.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły