Jednak rozłam. Ale wojna toczy się dalej
Wojna w PiS toczy się teraz o to, czy wyjście frakcji Morawieckiego z PiS to była rezygnacja, jak mówi prezes PiS, czy wyrzucenie, jak utrzymują zwolennicy Morawieckiego.

Dwie wersje
– To kiepski moment na wyjście z partii. Chcieli, żeby to było bliżej wyborów. Mieli na stole dwie oferty, nie skorzystali z żadnej – mówi polityk z Nowogrodzkiej.
Ale bliski współpracownik Morawieckiego oponuje. – Jesteśmy wyrzucani. To jakaś szalona, niezrozumiała sytuacja, że jesteśmy wyrzucani z PIS bez powodu, tylko dlatego, że byli solpolowcy i ich przyjaciele przekonali prezesa, że stanowimy zagrożenie dla partii – mówi.

Współpracownicy Morawieckiego pytani o dalsze kroki odsyłają do konferencji Mateusza Morawieckiego w Sejmie o godz. 14. Z drugiej strony PiS szykuje się do wymiany struktur partyjnych. W stowarzyszeniu Morawieckiego jest czterech szefów partyjnych okręgów. -To Łukasz Schreiber, Grzegorz Macko i Łukasz Kmita i Marcin Horała – wylicza polityk z Nowogrodzkiej. Po ich usunięciu z partii mają być wybrani nowi szefowie tych okręgów.