Irańczycy polują na Trumpa? Prezydent USA wydał rozkaz dla wojska
Trump odniósł się do doniesień, m.in. “Wall Street Journal”, według których Izrael miał ostrzec Stany Zjednoczone o nowych planach zamachu na prezydenta USA ze strony Iranu. W rozmowie z “New York Post” amerykański prezydent temu zaprzeczył.
– Nie, nie. Izrael nie ostrzegł mnie przed niczym. Od dawna jestem dla nich celem numer jeden. Takie jest życie – powiedział dziennikarce “NYP” w krótkim wywiadzie telefonicznym. – Mam nadzieję, że będziesz za mną tęsknić – dodał żartując.
Trump zostawił instrukcję dla wojska
Trump wyjawił, że pozostawił wojsku konkretne polecenie na wypadek, gdyby doszło do zamachu. Jak relacjonuje “New York Post”, prezydent USA mówił o uderzeniu wymierzonym w Iran.

– Jedyne co, to zostawiłem odpowiednie instrukcje. Jeśli cokolwiek mi się stanie, mają zbombardować Iran z siłą, jakiej ten kraj nigdy wcześniej nie doświadczył – powiedział.
Wątek ochrony prezydenta USA stał się elementem dyskusji po decyzji Białego Domu dotyczącej podróży powrotnej ze szczytu NATO w Ankarze. Trump nie użył wówczas, przynajmniej w pierwszej części trasy, nowego Air Force One.
Iran ma nową listę osób, które chce zlikwidować?
Nowy Air Force One, o którym mowa, to luksusowy Boeing 747-8 podarowany przez Katar. Jak podawał m.in. “New York Times”, samolot nie ma takich samych środków ochronnych i przeciwrakietowych jak starsza wersja maszyny.

Trump, pytany o to podczas szczytu, mówił o kolejnych zagrożeniach ze strony Iranu. Powiedział, że wyszła “nowa lista” osób, które Iran chce zabić i że jest na jej czele. Jednocześnie prezydent USA przekonywał, że powód rezygnacji z użycia nowego samolotu w drodze z Ankary był inny. Dodał, że nie skorzystał z nowej maszyny, bo chciał, aby mogli ją obejrzeć żołnierze w bazie Mildenhall w Wielkiej Brytanii.
To właśnie w Mildenhall doszło do międzylądowania oraz do zmiany samolotu. Trump przesiadł się ze starszej maszyny na nową.