01 July, 2026

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? “Sprawa jest szokująca”

– Przesłuchanie przebiegało już w normalnych warunkach. Było rejestrowane, odbywało się w klimatyzowanym pomieszczeniu, zapewniono wodę i krótkie przerwy. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami – komentuje prawnik.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"

Jednocześnie krytycznie ocenia pierwszą próbę przesłuchania lekarza, która odbyła się kilka dni wcześniej i zakończyła się odroczeniem czynności. Przypomnijmy, chodzi o sytuację, kiedy na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie dał wyraz rozczarowania postawą świadka. Jak przekazał, dr Jędrzejewski nie odpowiedział na kilkadziesiąt pytań, argumentując, że chce składać zeznania w obecności pełnomocnika.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"Trzy kroki do wyjaśnienia afery w Szpitalu Południowym. Głos zabiera prawniczka pozywająca szpitale

Tomasz Jendrasiak tak to komentuje: – Świadek ma prawo ustanowić pełnomocnika, co wprost wynika z przepisów kodeksu postępowania karnego. Trudno oczekiwać, aby osoba wezwana z dnia na dzień mogła natychmiast zapewnić sobie profesjonalną pomoc prawną. Radcowie prawni i adwokaci często przebywają w sądach lub uczestniczą w innych czynnościach procesowych. W moim przypadku byłem wtedy w delegacji w Rzeszowie i Krakowie.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"

Zdaniem pełnomocnika lekarza wniosek o przełożenie przesłuchania powinien zostać uszanowany, zwłaszcza w sytuacji, gdy wobec świadka pojawiają się publiczne zapowiedzi działań prawnych. – Nie można mieć pretensji do świadka ani podważać jego wiarygodności tylko dlatego, że chce skorzystać z praw gwarantowanych przez ustawę – podkreśla.

Były policjant, syn lekarzy i obrońca sygnalistów. “Nie umiem milczeć”

Tomasz Jendrasiak pytany przez WP, w jakich okolicznościach zajął się sprawą, przyznaje, że sprawa Szpitala Południowego ma dla niego wymiar osobisty. Jest synem lekarzy i – jak sam mówi – wychowywał się w środowisku medycznym.

– Z relacji moich rodziców oraz dalszej rodziny lekarzy wiem, jakie są realia funkcjonowania placówek medycznych w naszym kraju. Sam w przeszłości zwalczałem przestępczość, służąc w policji pruszkowskiej. Pomaganie ludziom pokrzywdzonym, słabszym, zastraszonym to moje powołanie, które realizuję zawodowo – przedstawia się pełnomocnik.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"

– Nie umiem milczeć, kiedy widzę, że ktoś próbuje ujawnić i nagłośnić nieprawidłowości, a spotyka się z ostrą krytyką czy próbami podważania jego wiarygodności, bo wniósł o odroczenie swojego przesłuchania i konsekwentnie nie pozwolił na pogwałcenie jego prawa do ustanowienia pełnomocnika – podsumowuje Tomasz Jendrasiak.

Przypomnijmy, że po wystąpieniu dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero pełnomocnik Dawida Kacprzyka – lekarza krytykowanego przez sygnalistę – zapowiadał możliwość podjęcia kroków prawnych wobec medyka, jeśli nie wycofa swoich oskarżeń. Zdaniem Tomasza Jendrasiaka właśnie w takich okolicznościach decyzja świadka o skorzystaniu z pomocy profesjonalnego pełnomocnika podczas przesłuchania była rozsądna i w pełni uzasadniona.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"Adwokat Kacprzyka o nadmiarowych godzinach. Sieć kipi od komentarzy Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"

Gwiazda palestry po drugiej stronie sporu

Po przeciwnej stronie konfliktu stoi jeden z najbardziej rozpoznawalnych adwokatów w Polsce – mec. Jacek Dubois. To właśnie on reprezentuje dr. Dawida Kacprzyka, byłego radnego Koalicji Obywatelskiej, dawnego szefa młodzieżówki tej partii a zarazem byłego koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym, którego wynagrodzenie – według ujawnionych dokumentów – miało sięgnąć około 1,6 mln zł.

Mec. Dubois aktywnie broni swojego klienta w mediach, występując m.in. w TVP Info, TVN24 oraz innych programach publicystycznych. W wywiadach podkreśla, że dr Kacprzyk padł ofiarą “niewiarygodnego sygnalisty”, z którym pozostawał w konflikcie, a zarzuty dotyczące funkcjonowania szpitala wymagają weryfikacji przez organy ścigania.

Duże emocje wywołała zwłaszcza wypowiedź adwokata w programie “Pytanie dnia” w TVP Info. Dubois przekonywał, że jego klient nie przyznał się do żadnych nieprawidłowości związanych z rozliczaniem czasu pracy, mimo że wcześniej zdecydował się zwrócić część otrzymanego wynagrodzenia.

Dziewięć godzin zeznań lekarza ze Szpitala Południowego. Co tam padło? "Sprawa jest szokująca"

– Proszę sobie wyobrazić sytuację: pracuje pani na etacie osiem godzin, czasem wyjdzie pani zrobić zakupy, czasem się z kimś spotkać. Takie rzeczy się zdarzają – oparł mecenas, odnosząc się do kwestii ewidencjonowania godzin pracy lekarza.

Podobne artykuły