Poruszające słowa Mellera o Morozowskim. “Prowadziliśmy rozmowy o polityce i umieraniu”
Z biegiem lat więź przechodziła na kolejne pokolenia. Dziennikarz opowiedział o wizytach Morozowskiego i jego żony Agaty w jego domu podczas wieczorów wyborczych. Do historii przejdą ich dyskusje z kilkunastoletnim synem Mellera.
– W ostatnich latach on przychodził do nas z Agatą do domu na wieczory wyborcze. I nasz syn gadał z Andrzejem o polityce. To było komiczne. Andrzej prowadził rozmowy z 11-latkiem na poważnie – dodał Meller, wycierając łzy.

Przyjaźń ponad podziałami
Wspominając Morozowskiego, Meller zwrócił uwagę na jego niezwykłą klasę, wyrozumiałość i otwartość na drugiego człowieka. W czasach, gdy polityczne podziały potrafią niszczyć wieloletnie relacje, Morozowski pozostał niezłomny w swojej przyjaźni.
– Gdy zacząłem odpływać w inne rewiry (polityczne – dop. aut.), sporo znajomych się odwróciło ode mnie, a Andrzej nigdy. Klarował tym swoim spokojem, uśmiechem i ironicznym poczuciem humoru, ale pięknie się różniliśmy i zawsze w to wplataliśmy wątki czarnego humoru z żydowskich dowcipów – ujawnił Meller w rozmowie z TVN24.

Trudne rozmowy do samego końca
Ostatnie lata życia Morozowskiego upłynęły pod znakiem walki z chorobą nowotworową. Jak przyznał Meller, temat przemijania i śmierci pojawiał się w ich relacji bardzo często, jednak i do niego starali się podchodzić bez zbędnego patosu.
– Od paru lat rozmawialiśmy o śmierci z wiadomych powodów. Starałem się w to wplatać czarny humor, a on mnie dopytywał, jak umierał mój tata, którego bardzo dobrze znał – powiedział Meller.
Dziennikarze wymieniali się doświadczeniami i przemyśleniami, w tym lekturami. Meller wspominał sytuację, gdy Morozowski czytał książkę hinduskiego lekarza zmagającego się z rakiem, a on sam polecił mu lekturę utrzymaną w podobnym tonie – “Poradnik umierania dla początkujących”.
– Mówił mi, że jemu ta książka dobrze zrobiła. Prawie do końca, nawet jak nie mógł przychodzić do pracy, to prowadziliśmy rozmowy o polityce i umieraniu – podsumował ze wzruszeniem Meller.