22 June, 2026

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce

W niedzielę rano na warszawskiej Białołęce policjanci zostali wezwani do awanturującego się mężczyzny. 37-latek miał zagrażać bliskiej osobie przebywającej w mieszkaniu. Ze zgłoszenia wynikało też, że agresor zażył wcześniej bliżej nieokreślone środki.

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce

Jeszcze podczas dojazdu na interwencję funkcjonariusze dostali drugie zgłoszenie związane z tym samym adresem. “Tym razem to 37-latek informował o zagrożeniu dla swojego życia i zdrowia ze strony osoby przebywającej razem z nim w mieszkaniu” – poinformowała policja.

Czytaj też: Skandal po remoncie Trumpa. Aresztowania w Waszyngtonie

Jak przebiegała interwencja policji na Białołęce?

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali zgłaszającą kobietę, która wskazała pomieszczenie, w którym zamknął się mężczyzna. Jak przekazała policja, sytuacja była dynamiczna, dlatego na miejsce skierowano dodatkowe patrole.

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce

Policja podała, że podczas próby nawiązania kontaktu i otwarcia drzwi do pokoju 37-latek użył środka drażniącego wobec interweniujących funkcjonariuszy. Następnie uciekł z mieszkania przez okno na parterze budynku i ukrył się w garażu.

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać mężczyznę w miejscu, w którym się ukrył. 37-latek stawiał czynny opór i zachowywał się agresywnie.

“Był pobudzony. W trakcie obezwładniania stracił przytomność. Funkcjonariusze niezwłocznie rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy oraz wezwali zespół ratownictwa medycznego” przekazała stołeczna policja.

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce

Jak poinformowała policja, 37-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pomimo udzielonej pomocy medycznej po kilku godzinach zmarł.

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na BiałołęceZmarł po nałożeniu kajdanek. Sekcja zwłok nie daje jasnej odpowiedzi

Rannych dwóch policjantów

Podczas interwencji poszkodowanych zostało też dwóch policjantów. Jeden z nich został ugryziony w rękę przez mężczyznę, a drugi wymagał pomocy medycznej po kontakcie ze środkiem drażniącym użytym przez 37-latka. Obaj funkcjonariusze trafili do szpitala na konsultacje.

Warszawa: 37-latek zmarł po interwencji policji na Białołęce

Przeczytaj również: Potężna nawałnica pod Warszawą. Wóz strażacki utknął w zalanym tunelu

Kto wyjaśnia okoliczności śmierci 37-latka?

O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę. Policja zapowiedziała też kontrolę przebiegu interwencji. “Zgodnie z procedurami przebieg interwencji zostanie także dokładnie sprawdzony przez pion kontrolny Policji. Czynności w tym zakresie prowadzi również Wydział Kontroli KSP. Wszystkie okoliczności zdarzenia zostaną szczegółowo wyjaśnione” – podano w policyjnym komunikacie.

Podobne artykuły