17 July, 2026

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: “Czekam na rozpoczęcie”

Jak informowaliśmy w poniedziałek, jego rozprawa została przełożona. Po raz – co podkreśla “Gazeta Wyborcza” – dziesiąty. Akt oskarżenia przeciwko byłemu szefowi Policji trafił do sądu w styczniu 2025 roku. Rozprawa miała się odbyć w listopadzie. Jak opisywała “Wyborcza”, posiedzenia (pierwsze i dwa kolejne) nie odbyły się, ponieważ sąd nie był w stanie przygotować sali rozpraw do posiedzenia. I tak aż do lipca 2026, kiedy odbyć się miała kolejna próba posiedzenia sądu. Nie odbyła się.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

Co na to sam zainteresowany? Jarosław Szymczyk nie ma sobie, jak się wydaje, nic do zarzucenia.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"Szymczyk miał stanąć przed sądem. Sprawa przełożona dziesiąty raz

Jak mówi w rozmowie z WP, sam zaledwie raz zawnioskował o zmianę terminu rozprawy. Jako powód podaje “stan zdrowia”, co potwierdzić miał biegły lekarz sądowy. Sąd do wniosku się wtedy przychylił.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

– Z pokorą czekam na rozpoczęcie tego procesu. Z pokorą i głęboką wiarą w sprawiedliwość, obiektywną ocenę zdarzeń i materiału dowodowego oraz możliwość skorzystania z prawa do złożenia wyjaśnień, którego pozbawiła mnie prokuratura, naruszając fundamentalne prawo podejrzanego do obrony – mówi Wirtualnej Polsce.

Zapytaliśmy więc Prokuraturę Okręgową w Warszawie o przebieg sprawy generała.

– Według mojej wiedzy, ze strony prokuratury złożony był raz wniosek o zmianę terminu rozprawy. Po skierowaniu aktu oskarżenia gospodarzem tej sprawy jest sąd i to rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie powinien udzielić bardziej szczegółowych informacji. Wedle mojej wiedzy akt oskarżenia nie został odczytany – przekazał rzecznik “okręgówki” prok. Piotr Skiba.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

Kolejny termin rozprawy – 7 września

Zwróciliśmy się z pytaniami na ten temat do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów.

“W sprawie III K 39/25 tutejszego Sądu, posiedzenie wstępne odbyło się w dniu 3 lipca 2025 roku. Terminy rozprawy głównej były na bieżąco planowane, przy czym w okresie od listopada 2025 roku do kwietnia 2026 roku sąd zaplanował dziewięć terminów” – przekazał w odpowiedzi sędzia Paweł Kusiak.

Ciekawsza jest dalsza część odpowiedzi. Możemy w niej przeczytać, że “pośród wniosków o zmianę terminów rozprawy głównej trzykrotnie odbywało się to na wniosek obrońcy oskarżonego, raz na wniosek oskarżyciela publicznego”. Do tego wątku Szymczyk się nie odniósł.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

Powodem zmian terminów rozprawy głównej były wnioski związane z nieobecnością obrońcy, konieczność zapewnienia warunków technicznych do przesłuchania oskarżonego na okoliczności objęte klauzulą “ściśle tajne” oraz usprawiedliwiona nieobecność oskarżonego.

Najbliższy termin rozprawy został wyznaczony na 7 września 2026 roku. Gen. Szymczyk, przez ponad rok od rozpoczęcia procesu, nie usłyszał nawet aktu oskarżenia. Nie jest także jasne, co z pozostałymi odwołanymi rozprawami. Tu sąd zachował milczenie. 

Zapewniam, że nie ma nikogo bardziej zainteresowanego rzetelnym wyjaśnieniem tej sprawy niż ja – twierdzi gen. Szymczyk.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

Jednocześnie dodaje, że “nigdy nie utrudniał i nie opóźnia biegu tego postępowania”:

Jeśli ktokolwiek twierdzi inaczej, to zwyczajnie kłamie. Powtórzę: chciałbym, żeby ten proces się rozpoczął i stawię się zawsze na każde wezwanie właściwych organów państwa.

Problemy generała

Generał (generalny inspektor Policji) Jarosław Szymczyk został oskarżony o posiadanie granatnika RGW-90 bez wymaganej koncesji oraz o przewiezienie go z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia. Dodatkowo 14 grudnia 2022 r., w siedzibie KGP, miał nieumyślnie sprowadzić zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"

Miał także nie zgłosić przewozu uzbrojenia z Ukrainy na przejściu granicznym w Dorohusku.

Szymczyk był najdłużej po 1989 r. urzędującym Komendantem Głównym Policji. Za jego czasów formacja zanotowała ogromny spadek zaufania. Jeszcze w 2015 r. zaufanie do policji deklarowało (zależnie od danych) od 67 do 72 proc. badanych.

W grudniu 2020 r. zaufanie do formacji wynosiło, według badania IBRIS, zaledwie 44 proc. Było to po jednej z bardziej kontrowersyjnych akcji, kiedy to do tłumienia protestów podczas Marszu Kobiet wysłano funkcjonariuszy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji (CPKP BOA).

Jeden z policjantów z CPKP, który używał pałki teleskopowej wobec protestujących, został niedawno usunięty z formacji.

Rozprawa przełożona po raz dziesiąty. Szymczyk: "Czekam na rozpoczęcie"Policja się "czyści". Wyleciał "pałkarz" ze Strajku Kobiet i sprawca wypadku

Czasy gen. Szymczyka to zresztą wiele innych spraw. Śmierć Igora Stachowiaka, zakatowanego we Wrocławiu przez policjantów, śmigłowiec policyjnych kontrterrorystów (również z BOA) użyczony do spotu wyborczego jednego z byłych już posłów PiS, śmigłowiec przelatujący nad widzami podczas pikniku w Sarnowej Górze zawadzający o linię wysokiego napięcia, kontrowersyjne decyzje kadrowe, policjanci pilnujący domu Jarosława Kaczyńskiego podczas strajku kobiet, duże spadki liczebności – wszystko to przypada na okres kierowania policją przez gen. Szymczyka.

Podobne artykuły