Rolnik zaorał asfalt. Były unijny komisarz interweniuje
12 sierpnia do Sądu Okręgowego wpłynęło zażalenie na areszt. Dokument zawierał błędy – podaj “Dziennik Zachodni”. – Na chwilę obecną nie wpłynęło prawidłowo złożone zażalenie w sprawie aresztu tego pana – przekazała wówczas dziennikowi rzeczniczka SSO Agata Dybek-Zdyń.
Ta sama gazeta podaje w piątek, że sprawą rolnika zainteresował się również Janusz Wojciechowski. Były unijny komisarz ds. rolnictwa zwrócił się do Prokuratora Generalnego z petycją, w której apelował o podjęcie działań w kierunku uchylenia trzymiesięcznego tymczasowego aresztu wobec rolnika.

Portal Gliwice na bieżąco pisze z kolei, iż polityk chce również dokładnego zbadania okoliczności całej sprawy. “Przede wszystkim ustalenia, kto faktycznie posiadał i użytkował sporny fragment gruntu przed wykonaniem drogi, jak długo był on uprawiany przez rolnika oraz w jakim trybie wykonano tam prace” – czytamy.
Oprócz tego pełnomocnik terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach wszczął z urzędu postępowanie wyjaśniające w sprawie tymczasowego aresztowania 60-letniego rolnika z Gliwic-Ostropy, który ciągnikiem zniszczył świeżo położony asfalt. RPO sprawdza, czy nie doszło do naruszenia wolności i praw człowieka.
Rolnik opuścił areszt
Informację o uchyleniu aresztu podał następnie dziennik “Fakt”. Polska Agencja Prasowa potwierdziła to w rozmowie z prok. Iwona Rosprzak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Zmiana aresztu na inne, wolnościowe środki zapobiegawcze to konsekwencja zmiany kwalifikacji przestępstwa zarzucanego podejrzanemu.
– Z opisu czynu wyeliminowano, że dotyczył on mienia znacznej wartości, co obniża zagrożenie ustawowe – dodała prok. Rospszak. Za zniszczenie mienia wielkiej wartości może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności, podstawowy typ tego przestępstwa określa maksymalną karę na 5 lat więzienia. Zgodnie z Kodeksem karnym mienie znacznej wartości przekracza 200 tys. zł.