Merz po ataku w Berlinie. “Nie ma miejsca dla ekstremistów”
Kanclerz wystąpił przed kościołem św. Marii w Berlinie, gdzie odprawiana jest msza za ofiary sobotniego ataku w rejonie Tiergarten. Merz mówił o obronie otwartości i wolności oraz o wsparciu dla rannych i ich bliskich.

Merz po ataku w Berlinie. “Nie ma miejsca dla ekstremistów”
– Te ataki mają tylko jeden cel – podzielić nasze społeczeństwo i pozbawić je otwartości i wolności – powiedział Merz.
Szef rządu podkreślił, że państwo nie dopuści, by “trucizna terroryzmu” przeniknęła do życia publicznego. – Będziemy działać w zdecydowany, ale również przemyślany sposób – zaznaczył, dziękując służbom za szybką reakcję.

W sobotę późnym wieczorem kierowca furgonetki wjechał w ludzi na alejce parku Tiergarten, nieopodal trasy Parady Równości. Zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych. Do zdarzenia doszło w centrum, w pobliżu Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego.
Domniemany sprawca, 21-letni Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego, został zastrzelony późnym popołudniem w niedzielę. Szef MSW Alexander Dobrindt określił zdarzenie jako islamistyczny zamach terrorystyczny, co wzmogło działania służb w całym Berlinie.