Prokuratura bada szczątki obiektu, który spadł na Lubelszczyźnie
Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzi śledztwo dotyczące upadku niezidentyfikowanego obiektu na Lubelszczyźnie. Na miejsce udał się osobiście prokurator okręgowy, który koordynuje działania przy udziale biegłego specjalisty.
Wcześniej policjanci odnaleźli lej i porozrzucane elementy pomiędzy miejscowościami Tarnawa-Kolonia a Tokary. Służby podjęły interwencję po otrzymaniu zgłoszenia o wybuchu.
“Miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia” – przekazała Prokuratura Okręgowa w Lublinie na platformie X.
Nocna akcja wojska i reakcja rządu
Przed godz. 4 mieszkańców wielu rejonów Lubelszczyzny obudziły syreny alarmowe. Jak przekazały służby, w polską przestrzeń powietrzną wleciał niezidentyfikowany obiekt. Wkrótce służby otrzymały zgłoszenie o głośnym huku w miejscowości Tarnawa-Kolonia.
“O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” – przekazało polskie Dowództwo Operacyjne.
W czwartek rano głos w sprawie zabrał szef rządu. Donald Tusk poinformował, że incydent ma związek z naruszeniem przestrzeni powietrznej w trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę.

Premier zwołał zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony narodowej oraz odpowiednich służb, które od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują bieżące raporty.
