Prezydent miasta odchodzi z PiS. Mówi wprost o powodach
Witko napisał, że poznał byłego premiera jako człowieka określanego przez niego jako niezwykle pracowitego i nastawionego na osiągnięcie konkretnego celu, którym miał być rozwój kraju. W dalszej części wpisu odniósł się do okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz do wsparcia, jakie w tamtym czasie miało trafiać do Tomaszowa Mazowieckiego.
Jakie inwestycje w Tomaszowie Mazowieckim wymienił Witko?
Prezydent wskazał przedsięwzięcia, które według niego zrealizowano w mieście dzięki pozyskanemu wsparciu. Wymienił m.in. hospicjum, żłobek, schronisko oraz wymianę oświetlenia na LED w całym Tomaszowie Mazowieckim. W swoim wpisie nawiązał także do niezrealizowanego projektu term.

“Byłyby i termy, gdyby nie blokada wiadomej grupy. Od lat robię wszystko co w mojej mocy, żeby rozwijać Tomaszów – wiem, że możemy zrobić jeszcze dużo, ale do tego potrzebna jest współpraca, zaangażowanie i ludzie, którzy zamiast kopać pod kimś dołki – wybierają pracę” – napisał Marcin Witko.
Dlaczego program dla samorządów jest dla niego kluczowy?
Witko nawiązał do programu dla samorządów realizowanego za rządów Mateusza Morawieckiego. W tym kontekście wskazał także Waldemara Budę, byłego ministra. Według niego zastosowane wtedy rozwiązania umożliwiły w Tomaszowie Mazowieckim budowę ponad 200 mieszkań.
“To były konkretne instrumenty, dzięki którym samorządy mogły się rozwijać, inwestować i odpowiadać na rzeczywiste potrzeby mieszkańców” – przekazał prezydent Tomaszowa Mazowieckiego.
Wpis sugeruje, że właśnie doświadczenie samorządowe ma być jednym z powodów, dla których zdecydował się na dołączenie do Rozwój Plus. Witko zadeklarował, że chce angażować się w prace nad rozwiązaniami, które wzmocnią potencjał inwestycyjny samorządów.

Dodajmy, że do tego momentu na 107 miast w Polsce PiS miało swoich prezydentów zaledwie w sześciu lokalizacjach. Po odejściu Witki liczba ta zmalała do pięciu.
Jak Rozwój Plus łączy się ze sporem w PiS i sprawą Lorka?
Rozwój Plus oraz środowisko polityczne skupione wokół Mateusza Morawieckiego pojawiały się już wcześniej w kontekście polityków z regionu piotrkowskiego. Jednym z członków stowarzyszenia był poseł Grzegorz Lorek. Sprawa nabrała znaczenia w momencie zaostrzenia wewnętrznego sporu w Prawie i Sprawiedliwości.
Władze partii miały oczekiwać od parlamentarzystów związanych z inicjatywą Morawieckiego jasnego opowiedzenia się po jednej ze stron, a Lorek początkowo miał znajdować się w grupie polityków pozostających przy Rozwoju Plus.
Sytuacja nagle się zmieniła. Kilka dni później rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że poseł z okręgu piotrkowskiego zrezygnował ze stowarzyszenia Rozwój Plus i złożył oświadczenie wymagane przez władze partii, pozostając tym samym w Prawie i Sprawiedliwości.