Polska aktywistka została zamordowana. Prokuratura dostała raport
Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, dwa miesiące przed śmiercią polska aktywistka prosiła o ochronę ambasadę USA. Przekazała też Amerykanom pakiet dokumentów, które według niej miały stanowić dowód na powiązania rodzinnej firmy prezydenta Ekwadoru z narkobiznesem.
Polska prokuratura: celowe działanie
– Wstępny raport z sekcji zwłok, który otrzymaliśmy, mówi o tym, że śmierć pokrzywdzonej była wynikiem celowego działania osób trzecich – przekazał “Faktowi” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
Śledczy nie ujawniają wyników sekcji zwłok. Jak się nieoficjalnie dowiedział “Fakt” – Monika Silva miała obrażenia głowy i ślady duszenia na szyi. W jej domu znaleziono też krew.

Prokuratura w Olsztynie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Skonsultowała się już ze śledczymi z Ekwadoru.
Sprawę nadzoruje także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Konsul RP w Limie jest w kontakcie z miejscowymi służbami oraz rodziną zamordowanej.
Jak podaje “Fakt”, do Ekwadoru pojechała mama zmarłej Polki. – Jadę do moich wnuczek i do ich ojca, zostanę tam tak długo, jak będą tego potrzebowali – przekazała. Zaznacza, że chce, by sprawa śmierci jej córki została wyjaśniona.