Komorowski o Patriotach. “To swoista nauczka na przyszłość”
- Były prezydent, Bronisław Komorowski uważa, że przekazanie nie mogło odbyć się bez wiedzy NATO oraz Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Sprawą przekazania pocisków żyje od weekendu polska polityka. Głos zabrali chyba wszyscy możliwi politycy, oprócz – przynajmniej nie wprost – prezydenta Karola Nawrockiego. Obóz władzy mówi o konieczności obrony naszego wschodniego sąsiada, opozycja – o rozbrajaniu Polski.
Na naszych łamach opisywaliśmy, że oprócz pocisków PAC-3 MSE do wyrzutni Patriot mogliśmy przekazać Ukraińcom także wyrzutnię morskich rakiet przeciwokrętowych NSM (Naval Strike Missile).

Tak czy inaczej, polskie rakiety najprawdopodobniej broniły ukraińskiego nieba. A politycy przerzucają się odpowiedzialnością. O komentarz poprosiliśmy byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ten wskazuje, że nie mogło odbyć się to bez wiedzy i zgody NATO.
Komorowski: To nie tylko decyzja Polski
Były prezydent wskazał w rozmowie z Wirtualną Polską cztery kluczowe dla tej sprawy punkty. W jego ocenie nie mogło się to odbyć bez wiedzy i zgody całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Czyli również producenta rakiet – Stanów Zjednoczonych.
Po pierwsze, są to decyzje NATO jako całości, a nie tylko Polski. Polska jedynie wykonuje te decyzje badając swoje możliwości, ale i uwzględniając swoje potrzeby – wskazał Bronisław Komorowski.
Po drugie, były prezydent RP “nie wyobraża sobie”, aby wykonanie decyzji NATO przez polskie władze następowało bez konsultacji ze strukturami dowódczymi wojska. A szczególnie ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego.

Trudno odmówić mu racji. Należy bowiem przypomnieć, że był on w przeszłości zarówno wiceszefem resortu, jak i (w latach 2000-2001) samodzielnym ministrem obrony narodowej. Jako prezydent był również zwierzchnikiem sił zbrojnych. Siłą rzeczy musi więc mieć wiedzę o mechanizmach rządzących współpracą na linii wojsko – polityka.
Logiczna konsekwencja wcześniejszych decyzji
Trzecia rzecz dotyczy geopolityki. Jak wskazał Komorowski, na decyzję o przekazaniu Ukrainie rakiet do systemów Patriot “należy patrzeć jak na logiczną konsekwencję wcześniej podjętych decyzji”.
– Ogromne ilości sprzętu wojskowego przekazał Ukrainie rząd PiS. Z tego prostego powodu, że niepodległość Ukrainy leży w polskim interesie narodowym jako czynnik zmniejszający zagrożenie ze strony Rosji. Była to więc decyzja słuszna, ale niepotrzebnie towarzyszyła jej fałszywa teza propagandowa, że to nie osłabia polskiej armii – uważa polityk.
Być może jednak, jak mówi, stracona została również wtedy okazja, by na drodze dyplomatycznej uzyskać oczekiwaną przez polskie społeczeństwo korektę ukraińskiej polityki historycznej. A ta stoi obu narodom ością w gardle.

Po decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich brygad imienia “Bohaterów UPA”, relacje dwustronne między obydwoma krajami są tak złe, jak nie były od lat. A być może nawet od powstania niepodległego państwa ukraińskiego w 1991 r.
“To nauczka na przyszłość”
Jako historyk z wykształcenia Bronisław Komorowski stawia też wniosek na przyszłość. Jego zdaniem, sprawę pocisków Patriot powinniśmy potraktować jako “swoistą nauczkę na przyszłość”.
Liczyliśmy bowiem – jak mówi – jako kraj na przyspieszenie dostaw tych rakiet do Polski. Życie zaś przyniosło konflikt w rejonie Zatoki Perskiej i decyzję amerykańską o pierwszeństwie dostaw tych rakiet do własnej armii i do armii amerykańskich sojuszników w tamtym rejonie świata.

Na przyszłość warto więc myśleć o większym zdywersyfikowaniu kierunków polskich zakupów uzbrojenia. Jak to się mówi, nie należy trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku – podsumowuje były prezydent.
W poniedziałek po południu wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił listę sprzętu przekazanego Ukrainie.
Przekazane środki to:
- pociski rakietowe PAC-3 do systemu PATRIOT;
- bezpilotowy system “SCAN EAGLE”;
- pociski rakietowe;
- bomby lotnicze;
- przeciwpancerne pociski kierowane;
- pociski od granatników;
- aparatura, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych “NEWA”;
- amunicja czołgowa;
- amunicja artyleryjska;
- amunicja moździerzowa;
- wyposażenie indywidualne żołnierza.
PREMIUM Zapisz się na newsletter!
Zapisz mnie